środa, 07 grudzień 2016 11:55 Napisane przez Ewa Gruszewska

 

Sprawozdanie z seminarium Forum

WOKÓŁ METODY. JAK BADAĆ INSTYTUCJE?

Łódź, 7 listopada 2016 r.

 

Instytucjonalizm to interdyscyplinarny nurt badawczy zyskujący coraz większą rzeszę zwolenników. Dostrzegając potrzebę stworzenia platformy wymiany myśli i efektów badań nad instytucjami powołano do życia stowarzyszenie Forum Myśli Instytucjonalnej. Inicjatywa ta zatacza coraz szersze kręgi wśród ekonomistów, prawników, politologów czy socjologów.

Ostatnie spotkanie Forum Myśli Instytucjonalnej odbyło się 7 listopada 2016r. w Łodzi. W gościnne progi Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego zawitali naukowcy i akademicy zainteresowani instytucjonalizmem reprezentujący większość ośrodków naukowych w Polsce.

Listopadowe spotkanie okazało się polem burzliwych dyskusji nad metodą badań instytucji. Świadczył o tym już tytuł seminarium sformułowany przez Organizatorów „Wokół metody. Jak badać instytucje?”, ale dużo dobitniej – żywe dysputy toczące się w ramach tego zgromadzenia.

Wykład wiodący prof. dr hab. Jerzego Wilkina pt. „Zróżnicowanie metodologiczne ekonomii instytucjonalnej” stał się przyczynkiem do burzliwej dyskusji nad miejscem instytucjonalizmu w badaniach naukowych. Prelegent argumentował, że analizę instytucji można odnieść nie tylko do ekonomii, ale też do innych nauk. W jego ujęciu stanowi ona próbę integracji nauk o człowieku w jego odwiecznym uwikłaniu w życie społeczne i konieczność, nierzadko dramatyczną, podejmowania indywidualnych decyzji. Prof. Jerzy Wilkin podkreślał znaczenie fenomenu niewidzialności instytucji („kultura w głowach ludzi”), co w oczywisty sposób rzutuje na wieloaspektowe trudności w ich poznaniu, a przede wszystkim w ich pomiarze. W związku z powyższym ekonomiści podejmujący badania instytucjonalne muszą czerpać z dorobku interdyscyplinarnego; zresztą sama ekonomia powinna być rozpatrywana na płaszczyźnie humanistycznej. Co więcej, prelegent twierdził, że nawet fizyka czy matematyka z pewnej perspektywy są naukami humanistycznymi. „Każdy bowiem, kto wnosi coś istotnego do dorobku danej nauki, musi być artystą” – skonstatował prelegent.

Po wystąpieniu prof. J. Wilkina rozpoczęła się ożywiona dyskusja. Podniesiono wiele kwestii, ale w szczególności dyskutowano nad:

- umiejscowieniem przez prof. J. Wilkina ekonomii wśród nauk humanistycznych;

- potrzebą szerszego włączenia badań empirycznych w prace instytucjonalistów;

- kwestią finansowania czasochłonnych badań nad instytucjami;

- znaczeniem społecznej przedsiębiorczości w ekonomii;

- aplikacyjną funkcją instytucjonalizmu (czy bowiem ekonomia instytucjonalna ma służyć tylko seminariom naukowym i akademickim dyskusjom czy może stać się narzędziem wywierania presji naukowo-ideowej na decydentów różnego szczebla?);

- konsekwencjami interdyscyplinarności badań nad instytucjami;

- siłą instytucji państwa narodowego wobec ugrupowań ponadnarodowych;

- rolą uwarunkowań przestrzennych w analizie instytucji formalnych i nieformalnych (a więc nad kwestią adaptacji instytucjonalnej).

profWilkin

W drugiej części seminarium wystąpienie pt. „Trudności modelowania w ekonomii z przykładami instytucjonalnych zastosowań” wygłosił prof. dr hab. Jan Jacek Sztaudynger. Profesor przestawiał i omawiał po kolei 12 trudności z modelowaniem w ekonomii ilustrując wykład licznymi przykładami. Zwrócił uwagę m.in. na zależność jakości modelu od jakości wiedzy, niedoskonałość zmiennych opisujących, konieczność ograniczania wykorzystanych w modelu zmiennych, trudności określenia kierunku zależności, występowanie zależności pozornych lub też współzależności. Wskazywał również na konsekwencje wykorzystywania w modelach danych historycznych: modele mogą mieć ograniczony potencjał predykcyjny ze względu na zmienność różnorodnych uwarunkowań. W związku z tym modele mogą służyć tylko do przybliżonego, „miękkiego” wnioskowania. Warto także zapytać czy w obliczu wielości podejmowanych badań powstaje jeden model o charakterze niejednoznacznym (bo na różne sposoby objaśnianym) czy też świadczy to o różnych punktach widzenia na przedmiot badawczy?

Profesor Sztaudynger wskazał następnie na cztery najpewniejsze zalety modelowania ekonomicznego, dotyczące m.in. stwierdzania zależności między zmiennymi lub określania opóźnień. Ciekawe były również przykłady z konkretnych badań instytucjonalnych ilustrujące występowanie konkretnych trudności, jak i zalet modelowania. Na ich podstawie profesor wskazywał m.in. na niejednoznaczność wyników w związku z przyjęciem różnej liczby zmiennych, na różne miary badanych kategorii, czy też na kwestię opóźnień czasowych.

Na zakończenie swojego wystąpienia prof. Jan J. Sztaudynger zadał dość przewrotne pytanie czy w obliczu tylu trudności jest jeszcze sens modelować ekonometrycznie? Wydaje się, że tak, ale tylko pod warunkiem, że badacz będzie świadomy ograniczeń i niedokładności takiej metody analizy.

Wykład drugiego prelegenta również sprowokował lawinę wystąpień uczestników seminarium, którzy dyskutowali już do końca nad kwestiami zastosowań metod ilościowych w badaniach instytucjonalnych.

profZabkowicz

Główne zagadnienia omawiane w tej części dotyczyły:

- kwestii ujmowania w badaniach nie tylko ogólnodostępnych danych statystycznych, ale też korzystania ze studiów przypadków czy eksperymentów;

- arbitralności modelowania (w tym doboru zmiennych i ich miar);

- uwzględnienia systemu wartości („badania są efektem wyboru ścieżki życiowej”, „nie ma nauki wolnej od wartości”);

- wyboru języka (jakość i precyzja);

- konieczności współpracy „ilościowców” z teoretykami („ekonometryk nie ma wiedzy o obiekcie, a ekonomista lub socjolog znając obiekt badawczy nie zna metod ekonometrycznych”);

- niedoskonałości miar i konieczności (czy też jej braku) pomiaru zmiennych jakościowych (czy jest sens mierzenia zjawisko, których się nie da lub nie trzeba mierzyć);

- użyteczności modeli ekonometrycznych.

W ramach seminarium zadano wiele pytań, podjęto też próby odpowiedzi na nie, z całą pewnością jednak nie wyklarowano satysfakcjonująco wszystkich kwestii. Instytucjonalizm to nurt, w którym ciągle jest – jak się wydaje – więcej pytań niż odpowiedzi. Dlatego spotkania, właśnie takie jak łódzkie seminarium, zwracają uwagę na nierozstrzygnięte kwestie i dylematy, które wymagają dyskusji. Mobilizują też do wzmożonego wysiłku akademików w kwestii skuteczniejszego dochodzenia do prawdy o instytucjach, ich naturze i wpływie na gospodarkę.

Na zakończenie niniejszego sprawozdania należy skierować gorące podziękowania na ręce organizatorów seminarium, tj. dr Joanny Dzionek-Kozłowskiej oraz prof. dr hab. Janiny Godłów-Legiędź, które podjęły się tego trudnego i wymagającego zadania. Warto jednocześnie podkreślić, że organizacja stała na najwyższym poziomie. I wreszcie, last but not least, podziękowania należą się także prof. UŁ dr hab. Rafałowi Materze, Dziekanowi Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego, który zaprosił Forum do zorganizowania seminarium na Uniwersytecie Łódzkim.

Czytany 564 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 08 styczeń 2017 09:15