SCz

SCz

środa, 01 listopad 2017 19:15

Pierwsza konferencja Forum

Sprawozdanie z konferencji 

ZROZUMIEĆ KAPITALIZM

PODEJŚCIE EWOLUCYJNO-INSTYTUCJONALNE

Polskie Towarzystwo Ekonomiczne, Warszawa, 20 października 2017 r.

20 października 2017 roku miało miejsce niezwykłe wydarzenie – pierwsza konferencja Forum Myśli Instytucjonalnej stała się faktem. Spotkanie odbyło się w Warszawie, w siedzibie Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego na Nowym Świecie. W kameralnej – jak również całkiem podniosłej – atmosferze uczestnicy konferencji mieli okazję dyskutować na temat instytucjonalnego sposobu postrzegania świata i analizowania procesów gospodarowania. Jak szybko wyszło na jaw, perspektywy te nie były jednakowe, co dało wspaniały asumpt do pouczających sporów i interesujących dyskusji.

Spotkanie otworzyła Prezes Forum prof. dr hab. Anna Ząbkowicz witając wszystkich przybyłych i życząc udanych obrad. Podkreśliła także nieprzypadkowość hasła przewodniego konferencji, które miało służyć jako zachęta do debaty nad tym, co definiuje nas jako instytucjonalistów. Cóż bowiem znaczy analiza ewolucyjno-instytucjonalna i czym różni się od innych podejść badawczych? Ewolucyjność podejścia wskazuje, że koncentrujemy się na analizie procesów społeczno-gospodarczych, w tym także na procesach tworzenia określonego porządku instytucjonalnego i jego podtrzymywania lub reformowania. Instytucjonalność zakłada natomiast, że celem prowadzenia badań jest chęć zrozumienia pewnych zjawisk w przeciwieństwie do podejścia predykcyjnego, które wydaje się dominować obecnie w ekonomii. Tym samym podejście ewolucyjno-instytucjonalne służy nam do zrozumienia czym jest współczesny kapitalizm, czym się charakteryzuje i jakie wyzwania społeczne przed nami stawia. Jest to perspektywa umożliwiająca uchwycenie zarówno całego lasu, jak i poszczególnych drzew w miejsce konstruowania predykcji na podstawie minionych wydarzeń.

wawa17

Pierwsze wystąpienie wygłosił dr hab. Michał Pietrzak z SGGW w Warszawie podejmując problem własności w kapitalizmie. W ciekawym referacie wywodził, że zazwyczaj postrzegamy formy własności w formie rozłącznej, tj. prywatne, publiczne, wspólne zasoby lub dobra klubowe. Tymczasem współcześnie tworzy się coraz więcej form hybrydowych, które pozwalają na rozwiązywanie problemów trapiących liczne społeczności. Należy więc badać w jaki sposób ludzie radzą sobie z wyzwaniami, a nie zamykać się w ramach konkretnych modeli własności. Dla przykładu istnieje wiele wyjść z osławionego i często nadużywanego dylematu więźnia, jak choćby zawieranie niepisanych umów między graczami, kwestie reputacji, presja grupy, strategia małych kroków itp. My także powinniśmy w taki nieszablonowy sposób poszukiwać rozwiązań w zakresie problemów prawa własności we współczesnym nam kapitalizmie. Urozmaicenie i uszczegóławianie kategorii praw własności może okazać się kluczem do rozwiązania wielu współczesnych problemów.

W kolejnym wystąpieniu prof. dr hab. Janina Godłów-Legiędź z Uniwersytetu Łódzkiego podzieliła się ze słuchaczami swoimi refleksjami na temat analizy zjawisk gospodarczych wskazując na potrzebę wyzbycia się dogmatów ekonomicznych, które bardziej zaciemniają nasz obiekt badania niż ukazują jego rzeczywistą naturę. Warto więc rzeczywiście – nawiązując do wystąpienia poprzednika – studiować sposoby przezwyciężania określonych problemów zamiast przyjmować sztywne ramy analizy wykluczające nieszablonowe rozwiązania. Nie inaczej jest z badaniem systemu kapitalistycznego. Należy tam przede wszystkim rozróżniać między problemami kapitalizmu, gospodarki i ekonomii. To są bowiem trzy różne kategorie i przedmioty badań, o różnych właściwościach i różnych dylematach. Należy również być ostrożnym w odniesieniu do kwestii generalizacji – o jakim kapitalizmie bowiem mówimy? O dzisiejszym czy tym już dawno minionym? O gospodarce rynkowej czy o systemie kapitalistycznym? Co przeciwstawiamy rynkowi – państwo, socjalizm czy może jeszcze inną formę gospodarowania? Czy włączamy w badanie kwestie wartości? A jeśli tak, to jakich? Czy badanie kapitalizmu ma się skupiać na jego różnorodności czy ewolucji? Wszystkie te kwestie mogą się  wydawać akademickim dzieleniem włosa na czworo, ale właśnie precyzja pojęciowa i konceptualizacyjna są niezbędne w prowadzeniu tego rodzaju rozważań.

Po wystąpieniu prof. Godłów-Legiędź rozgorzała dyskusja. Prof. Maciej Miszewski zgodził się, że chodzi nam o ekonomię wyjaśniającą pewne zjawiska, a nie modelującą i prognozującą. Podkreślił też znaczenie nieprzewidywalności procesów gospodarczych. Z kolei prof. Piotr Pysz zaznaczył, że świat społeczny nieustannie się zmienia, więc należy analizować te właśnie metamorficzne procesy, by poznać naturę wyłaniającego się porządku. Przytoczył również książkę Ulricha Becka (Cosmopolitan Vision, Polity Press 2006), w której autor podkreślał konieczność przeprowadzenia kopernikańskiej rewolucji na linii państwo-świat. Pozostajemy bowiem wciąż w paradygmacie badawczym, który można określić mianem nacjonalizmu metodologicznego, zakładającym, że świat najlepiej poznawać poprzez pryzmat naszych własnych państw i reguł społecznych. Tymczasem we współczesnym świecie to państwa raczej orbitują wokół świata, a nie świat wokół państw. Taka perspektywa może okazać się bardzo odkrywcza dla badaczy widzących świat przez pryzmat instytucjonalno-ewolucyjny.

wawa17 2

Prof. Ewa Zeman-Miszewska zgodziła się z tezą o nieprzewidywalności otoczenia zwracając jednocześnie uwagę, że o ile socjologowie wiedzą o tym od dawna, to ekonomiści z trudem przyjmują ten fakt do wiadomości (choć wielu znamienitych ekonomistów wiele o tym pisało). Tymczasem należy podejść otwarcie do tego, co nieznane i niepewne. Samo ujmowanie państwa powinno także być bardziej zróżnicowane – w zależności od cywilizacji i zbiorowo wyznawanych wartości pełni ono bowiem różne funkcje wykraczające często poza to, co widzą mieszkańcy Zachodu. Dr hab. Grzegorz Szulczewski dociekał następnie co filozofia może dać ekonomistom. Przestrzegł przy tym przed mieszaniem poziomów analizy i kategorii nawiązując do referatu prof. Godłów-Legiędź. Dla przykładu miesza się często rozważania na temat ekonomii z tymi traktującymi o gospodarce. Podobnie rzecz się ma z modelem homo oeconomicus i koncepcją człowieka gospodarującego. Wszyscy wiedzą zresztą, że modele nigdy nie odpowiadają całkowicie rzeczywistości, a same teorie z jednej strony coś odkrywają, ale z drugiej też coś ukrywają. Wobec powyższego niezbędna jest tolerancja metodologiczna i poszukiwanie wzajemnego zrozumienia. W końcu wszystkich nas łączy podobny cel poznawczy.

Zajmującą dyskusję zakończyła z nieukrywanym żalem prof. Anna Ząbkowicz przypominając o (naruszonych już) ograniczeniach czasowych. Zwróciła też uwagę na nieprzewidywalność nie tylko rynku i otoczenia, ale i państwa, jak również na trudność faktycznego ustalenia jakie reguły rządzą światem i kto je ustala. Zaznaczyła, że akademickie spory nie służą wywoływaniu konfliktu między badaczami, ale temu, żeby wydobyć przeciwieństwa i konflikty wyostrzające nasz punkt widzenia. Dzięki temu można dostrzec więcej niż tylko przy pomocy jednej perspektywy. Zgodziła się natomiast, że w kapitalizmie istnieje wiele sposobów gospodarowania i koordynowania procesów gospodarczych.

Drugiej części spotkania przewodniczył dr hab. Michał Moszyński z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który poprowadził je w formie warsztatów z zakresu metod analitycznych ekonomii instytucjonalno-ewolucyjnej. Uczestnicy konferencji zastanawiali się także nad dalszymi działaniami możliwymi do podjęcia przez Forum, które prowadziłby do zwiększenia jego rozpoznawalności i profesjonalizacji jako organizacji. Podjęto także temat potencjalnych projektów badawczych. 

środa, 01 listopad 2017 19:14

Pierwsza konferencja Forum już za nami

W dniu 20 października 2017 r. w Warszawie odbyła się pierwsza konferencja Forum poświęcona ewolucyjno-instytucjonalnej perspektywie badawczej pt. Zrozumieć kapitalizm. Uczestnicy spotkania dyskutowali między innymi nad możliwością rzeczywistego poznania natury kapitalizmu, o pułapkach tkwiących w kwestiach semantycznych czy o roli filozofii w ekonomii.

Przeczytaj sprawozdanie z konferencji tutaj.

poniedziałek, 16 październik 2017 15:09

Harmonogram seminariów o nowym instytucjonalizmie

Informujemy, że harmonogram spotkań w ramach seminarium "Nowy instytucjonalizm - teorie i badania" organizowanego przez ISP PAN oraz WSNSiR UW na bieżący rok akademicki został właśnie opublikowany. Można go znaleźć tutaj.

Tegoroczny cykl zainauguruje wystąpienie dr Ulricha Meyera zatytułowane "The institutionalization of envisioned future. Sensemaking and field formation in the case of Industrie 4.0 in Germany". Wydarzenie będzie mieć miejsce 26 października 2017 r. w sali seminaryjnej ISP PAN.

Zachęcamy do uczestnictwa!

poniedziałek, 30 październik 2017 14:53

Mariana Mazzucato (2016): Przedsiębiorcze państwo

Mariana Mazzucato (2016): Przedsiębiorcze państwo. Obalić mit o relacji sektora publicznego i prywatnego. Wydawnictwo Ekonomiczne Heterodox, Poznań, ss. 349.

 Sławomir Czech

mazzucato

Praca Mariany Mazzucato jest obecnie książką „na czasie”. Z jednej strony ma ona stanowić akademicką podporę działań rządu Polski (ale również i innych krajów) do przezwyciężenia pułapki średniego rozwoju poprzez promowanie idei przedsiębiorczego państwa, które przejmie na siebie ryzyko podejmowania kosztownych i niepewnych inwestycji w przełomowe innowacje i nowe technologie. Z drugiej strony natomiast praca ta jest wyrazem rosnącego sceptycyzmu wobec zbawiennej roli finansów (i finansjeryzacji) oraz wolnego rynku w odniesieniu do generowania schumpeterowskiego wzrostu gospodarczego. Po okresie neoliberalnego zwrotu państwu przywrócona zostaje więc rola aktywnego aktora w gospodarce, choć w innej odsłonie niż widzieli to np. keynesiści. Państwo nie ma jedynie stabilizować rynków, ale także kreować je poprzez aktywne wsparcie innowacji i procesów badawczych, a także tworzenie odpowiednich bodźców i ram działania dla prywatnych podmiotów. Przekonanie, że venture capital „kocha ryzyko”, jak również, że wielkie korporacje pełnią wiodącą rolę w zakresie długoterminowego postępu technologicznego należy, zdaniem autorki, odłożyć na półkę. Potrafią one bowiem jedynie zaangażować się w tego rodzaju inwestycje dopiero wtedy, gdy ryzyko będzie dostatecznie niskie, a najbardziej niepewne badania zostaną już wykonane przez inne podmioty. Zdaniem Mazzucato obecne relacje między sektorem kapitałowym i publicznym nie są symbiotyczne, a raczej pasożytnicze ze względu na żerowanie prywatnych podmiotów na badaniach sfinansowanych przez państwo oraz stosowanie optymalizacji podatkowej w sytuacji notowania wysokich zysków. Bez zmiany tej relacji będziemy generować dalsze nierówności, a kraje Zachodu oddadzą pozycję lidera technologicznego takim krajom, jak Chiny, które w zupełnie inny sposób postrzegają rolę innowacji – nie jako elementu napędzania wzrostu gospodarczego i wzbogacania się prywatnych podmiotów, ale jako czynnika sprzyjającego realizacji określonych celów politycznych i społecznych.

Realizacja idei „przedsiębiorczego państwa” wymaga natomiast poważnych przemian instytucjonalnych. Po pierwsze, chodzi o instytucje formalne generujące niezbędne bodźce dla działań indywidualnych podmiotów oraz tworzące ramy relacji między sektorem publicznym i prywatnym. Instytucje te powinny zapewniać finansowanie badań tam, gdzie sektor prywatny nie zaryzykuje zaangażowania swoich środków, ale też gwarantować państwu zwrot za podjęte ryzyko po to, aby mogło akumulować fundusze na dalsze badania lub pokrywać nieuniknione straty. Po drugie natomiast i – jak się wydaje – ważniejsze, zmianie muszą ulec nasze przekonania co do roli, jaką państwo ma pełnić w odniesieniu do regulowania rynków i angażowania się w innowacje. Politycy, urzędnicy i wyborcy muszą zrozumieć, że państwo nie może być jedynie nocnym stróżem i nieustannie wycofywać się na defensywne pozycje akceptując narastającą krytykę. Państwo musi być silne, sprawne i pewne tego, czego się podejmuje. Ma też prawo do ponoszenia porażek, które są nieuniknione. To od nas jednak zależy, czy będziemy podkreślać jego porażki czy sukcesy, kształtując w ten sposób wokół niego klimat krytyki i niechęci lub wsparcia i zrozumienia. 

 

sobota, 30 wrzesień 2017 14:40

Piąty numer Biuletynu

biuletyn5.jpgUkazał się piąty numer naszego Biuletynu Myśli Instytucjonalnej - cały numer do pobrania tutaj lub w zakładce "Biuletyn". W numerze m.in. tekst o samorządach terotorialnych jako podmiocie badań instytucjonalnych, omówienia publikacji książkowych i sprawozdania z konferencji. 

Udanej lektury!

 

wtorek, 15 sierpień 2017 08:49

Konferencja ENPOSS w Krakowie

W dniach 20-22 września 2017 roku odbędzie się - po raz pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej - konferencja European Network for the Philosophy of the Social Sciences (ENPOSS). Wydarzenie będzie mieć miejsce na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Udzieł w konferencji jest bezpłatny, choć wymagana jest rejestracja. Gośćmi hinorowymi konferencji będą Daniel M. Hausman (University of Wisconsin-Madison), Anna Alexandrova (University of Cambridge) i Bartosz Brożek (Uniwersytet Jagielloński). 

Zachęcamy do uczestnictwa w tym wydarzeniu!

Ulotkę konferencyjną można pobrać tutaj.

Program konferencji dostępny jest na stronie Katedry Filozofii UE w Krakowie.

Steinmo Sven (2010): The Evolution of Modern States. Sweden, Japan, and the United States. Cambridge University Press, Cambridge, ss. 289.

 Sławomir Czech

steinmo

Książka Svena Steinmo to instruktywny i wartościowy przykład zastosowania podejścia ewolucyjno-instytucjonalnego do analizy zjawisk polityczno-gospodarczych. Choć sam autor jest przedstawicielem nauk politycznych, to – jak sam twierdzi – przemian nowoczesnych systemów politycznych nie da się oderwać od ewolucji kapitalizmu. Daje temu zresztą czytelny wyraz w swojej pracy łącząc te dwie domeny bliskimi więzami. Przesłanką do podjęcia wysiłku badawczego przez autora była kwestia wpływu globalizacji na współczesne systemy polityczne państw wysoko rozwiniętych, a ściślej mówiąc punktem wyjścia rozważań jest teza o rywalizacji fiskalno-legislacyjnej, która miała upodobnić wszystkie kraje do anglosaskiego modelu kapitalizmu. Tak się jednak nie stało – różnice między poszczególnymi wariantami kapitalizmu trwają w najlepsze i niewiele wskazuje, aby wcześniejsze przewidywania miały się spełnić. Steinmo przekonuje, że wszystkie państwa narodowe charakteryzują się swoistymi narracjami tożsamościowymi, legitymizującymi określony porządek społeczno-gospodarczy, co siłą rzeczy przekłada się na głębokie różnice w architekturze instytucjonalnej ich systemów polityczno-gospodarczych. Każde z nich musi więc stawić czoła innym wyzwaniom w obliczu globalizacji. Różne systemy podatkowe, regulacje biznesu, kształt zabezpieczeń socjalnych, struktura wydatków publicznych, czy relacje genderowe na rynku pracy decydują więc o odmiennych reakcjach systemowych na zjawisko globalizacji.

Steinmo opiera swój wywód na trzech studiach przypadku – Szwecji, Japonii i Stanów Zjednoczonych. Uwagę zwraca jednak przede wszystkim podejście analityczne autora głęboko osadzone w nurcie ewolucyjno-instytucjonalnym. Autor uzasadnia konieczność stosowania „narracji ewolucyjnych” opowiadając się za szczegółową analizą każdego przypadku z osobna, ponieważ systemy polityczne nie podlegają redukcji do zmiennych ilościowych, pomiędzy którymi można by poszukiwać trwałych relacji i przyczynowości. Wszelkie systemy społeczne i ich części składowe zmieniają się w czasie przystosowując się do zmian w otoczeniu. Ich ewolucja nie poddaje się jednak precyzyjnemu planowaniu i zarządzaniu, lecz charakteryzuje się większym lub mniejszym dryfem, nieoczekiwanymi zmianami trajektorii i zaskakującymi efektami, a nawet przypadkowością. Przyszłych stanów rzeczy nie da się przewidywać, można je tylko zrozumieć ex post. Różne społeczeństwa reagują więc w sposób odmienny na takie same wyzwania – to główny wniosek analityczny płynący z pracy motywujący do poszukiwania własnej drogi rozwoju na podstawie znajomości historii i właściwości danego systemu społecznego bez oglądania się na uniwersalne recepty. Przesłanie na pozór trąci banałem, ale stanowi dobrze podaną odtrutkę dla przekonań one size fits all, a sama książka prezentuje interesujący warsztat badacza posługującego się analizą ewolucyjno-instytucjonalną w badaniu zjawisk społecznych. 

 

piątek, 30 wrzesień 2016 12:27

Konferencja WINIR w Bostonie

 

Sprawozdanie z konferencji 

World Interdisciplinary Network for Institutional Research (WINIR) 

INSTITUTIONS AND HUMAN BEHAVIOR

Boston, Stany Zjednoczone, 2-5 września 2016 r.

 

W dniach 2-5 września br. odbyła się trzecia już konferencja naukowa zorganizowana przez międzynarodową sieć badawczą WINIR (World Interdisciplinary Network for Institutional Research) poświęcona szeroko pojętej tematyce instytucjonalizmu i badań nad instytucjami. Tematem przewodnim tegorocznego spotkania była relacja między instytucjami a problematyką zachowań ludzkich (Institutions and Human Behaviour), choć w rzeczywistości spektrum tematyczne zgłoszonych referatów było znacznie szersze. W konferencji uczestniczyło ponad 200 delegatów z 42 krajów, w tym 7 osób z Polski reprezentujących ośrodki akademickie z Warszawy, Poznania i Katowic. Ogółem wygłoszono 168 referatów zorganizowanych w 49 sesjach tematycznych, a ponadto uczestnicy konferencji mieli okazję wysłuchać czterech wystąpień przewodnich zaprezentowanych przez uznanych przedstawicieli różnych dziedzin nauk społecznych. Za miejsce spotkania obrano Boston w stanie Massachusetts na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, a więc silny i uznany ośrodek akademicki i jednocześnie „najbardziej angielskie z amerykańskich miast”, w którym powiązania historyczno-społeczne ze starym kontynentem wciąż tworzą niezwykłą atmosferę. Same obrady odbyły się w ośrodku konferencyjnym World Trade Center Boston umiejscowionym na miejskim nabrzeżu i oferującym doskonałe widoki na krajobraz bostońskich wieżowców.

Boston Customs Tower

Choć instytucjonalizm nie jest nowym nurtem w naukach społecznych (jego początki sięgają końca XIX wieku w ekonomii i socjologii), to od kilku lat wydaje się on przeżywać spektakularny renesans w świecie akademickim stając się metodą analizy zjawisk społecznych, która pozwala na przełamywanie podziałów dyscyplinarnych oraz na postrzeganie świata poprzez obowiązujące w nim reguły gry społecznej. Rosnąca popularność tzw. nowych instytucjonalizmów (w ekonomii i socjologii, a także w naukach politycznych, historycznych, kognitywistycznych, czy prawnych) pokazuje, że jest to nurt dysponujący ogromnym potencjałem analitycznym wobec społecznej rzeczywistości i procesów w niej zachodzących. Nie bez powodu zresztą, ponieważ „reguły gry”, a więc normy, procedury, prawa, zwyczaje, charakterystyczne sposoby myślenia i działania funkcjonują w każdej dziedzinie życia społecznego decydując o tym, co jest stosowne, efektywne czy akceptowalne w danej społeczności. Instytucje to zatem tak ograniczenia nakładane przez społeczeństwa na jednostki, jak i sposoby działania jednostek w narzuconych ograniczeniach. Instytucjonalizm wyjaśnia więc i analizuje zarówno strukturę, jak i agencję przezwyciężając długotrwały spór w naukach społecznych o wyższości jednej nad drugą. W każdym razie badając tak widziane reguły gry poznaje się sposoby funkcjonowania społeczeństw i społeczności, co z kolei pozwala na zrozumienie tego, w jaki sposób rozwiązują one określone problemy koordynacji i konfliktu interesów, jakie przyjmują trajektorie rozwojowe, jak procesy historyczne wpływają na współcześnie podejmowane decyzje, czy w jaki sposób kanalizowana jest aktywność ludzi. Niezwykle szerokie spektrum zainteresowań nurtów instytucjonalistycznych było wyraźnie widoczne na bostońskiej konferencji. Podejmowane tematy rozpościerały się bowiem od analizy reguł obowiązujących na poziomie mikro w odniesieniu do specyficznych polityk gospodarczych i społecznych aż do szerokiej perspektywy historycznej pozwalającej na zrozumienie konkretnej trajektorii rozwojowej różnych społeczeństw. Autor niniejszego sprawozdania miał dla przykładu okazję wysłuchać niezwykle interesujących referatów o równocześnie funkcjonujących formalnych i nieformalnych regułach wynajmu mieszkań w Hyderabadzie w środkowych Indiach, jak i próbie wyjaśniania nordyckiej umiejętności kooperacji w kategoriach biologicznej ewolucji. Zakres tematyczny referatów był zresztą tak szeroki, że niemożliwością jest nie tyle ich wyszczególnienie, co nawet wskazanie kluczowych obszarów rozważań (pełen program konferencji można znaleźć na stronie www.winir.org). Wydaje się natomiast, że przytoczenie głównych myśli zaprezentowanych w czterech referatach przewodnich może naszkicować obraz tego, czemu przysłuchiwali się uczestnicy konferencji.

Boston Faneuil Hall

Pierwsze z tych wystąpień (i jednocześnie otwierające konferencję) zostało wygłoszone przez Darona Acemoglu z Massachusetts Institute of Technology zajmującego się tematyką wzrostu gospodarczego i ekonomii politycznej. Temat podjęty przez Acemoglu tyczył się kwestii związanych z  budowaniem państwa widzianych z perspektywy ekonomii politycznej (tytuł referatu: State Building: A Political Economy Perspective). Jak zaznaczył sam referent, praca ta jest ściśle powiązana z książką wydaną wspólnie z Jamesem Robinsonem pt. Why Nations Fail w 2012 roku (wyd. polskie Dlaczego narody przegrywają, wyd. Zysk i ska, Warszawa 2014). Jeszcze przed jej opublikowaniem obydwaj autorzy mieli świadomość, że pewne kwestie zostały tam niedopowiedziane, a niektóre pytania pozostawiono otwarte. Wobec powyższego Acemoglu i Robinson zdecydowali się na rozpoczęcie prac nad kolejną publikacją, która będzie uzupełnieniem książki sprzed czterech lat, a wygłoszony referat uchylał rąbka tajemnicy co do celów książki, jej tez i treści.  Podstawowa kwestia pozostaje zbliżona do tej podjętej w Why Nations Fail, a mianowicie autorzy pytają o przyczyny ogromnych różnic w dobrobycie społeczeństw i ich standardu życia ludzi. Warunkiem koniecznym dla podnoszenia dobrostanu ludzi i sprawnego zorganizowania społeczeństwa jest istnienie państwa, ale nie jest to jednocześnie warunek wystarczający. Efektywność i siła władzy publicznej bywa bowiem różna, a rządzący deklarujący podaż określonych dóbr publicznych mogą dostarczać je w ułomny i wybiórczy sposób. Podstawowym czynnikiem w odniesieniu do podnoszenia standardu życia szerokich mas ludności staje się zatem zdolność państwa do oferowania dóbr publicznych umożliwiających osiągnięcie trwałego i włączającego rozwoju, w tym m.in. rządów prawa, stabilnej waluty, good governance. Zdolność tę (state capacity) definiują autorzy jako umiejętność sprawnej i efektywnej realizacji powziętych zamiarów (get things done). Acemoglu i Robinson zadają więc pytanie o pochodzenie sprawczości państwa: co określa i determinuje state capacity? Rozważaniom towarzyszą dwie hipotezy robocze. Pierwsza z nich mówi, że państwa znacznie częściej charakteryzują się ograniczoną sprawnością (stunted states) niż wysoką. Rozwinięte państwa Zachodu są raczej wyjątkiem niż regułą w tej kwestii. Druga teza natomiast mówi, że do budowania dobrego i sprawnego państwa niezbędne jest silne społeczeństwo, które potrafi stawić opór nadmiernemu rozbudowywaniu struktur państwowych i jego atrybutów siły. Biorąc pod uwagę kryteria silnego państwa i silnego społeczeństwa Acemoglu i Robinson wprowadzają cztery typy organizacji społecznej powiązanej z istnieniem państwa: silne społeczeństwo organizujące się bez struktur państwowych, państwo skrępowane (shackled state), państwo papierowe i państwo despotyczne. Historia dostarcza nam kilku przykładów (choć nie jest ich wiele), że silne i dobrze zorganizowane społeczeństwa mogą funkcjonować całkiem sprawnie bez aparatu państwowego i dostarczać swoim członkom podstawowe dobra publiczne. Jak się jednak wydaje, społeczeństwa takie napotykają na trudności związane z przekroczeniem pewnego poziomu rozwoju i rozwiązywania złożonych problemów społecznych. Przeciwnym ekstremum jest sytuacja, gdy silne państwo będzie dominować nad słabym społeczeństwem. W takim despotycznym państwie dobra publiczne najprawdopodobniej będą dostarczane ze względu na interes własny przetrwania władzy, lecz nie w ilości i o jakości takiej, jakie życzyłoby sobie społeczeństwo. Najprawdopodobniej podaż dóbr publicznych będzie więc na tyle wysoka, by nie doprowadzić do rozruchów społecznych, lecz rządzący raczej nie będą mieć motywacji do tego, by podaż ta była większa. Z kolei państwa papierowe będą charakteryzować się zarówno słabym państwem, jak i słabym społeczeństwem. Ani państwo, ani społeczeństwo nie będą na tyle silne i dobrze zorganizowane, by zapewnić taką podaż dóbr publicznych, która sprzyjałaby długotrwałemu rozwojowi społeczeństwa i gospodarki. Jedynie państwa skrępowane wydają się posiadać odpowiednie cechy po temu, by zapewnić wysoki standard życia mieszkańców oraz przejawiać długoterminowy potencjał wzrostu. Siła państwa i siła społeczeństwa powinny się równoważyć po to, aby państwo nie stało się ani zbyt despotyczne, ani zbyt słabe i wykorzystywane przez grupy interesów do własnych celów. Acemoglu wskazuje tutaj na trafność porównania do tzw. efektu czerwonej królowej ze znanej bajki Alicja w krainie czarów¸ który oznacza konieczność nieustannego biegu tylko po to, by wciąż stać w miejscu. W taki właśnie sposób państwo i społeczeństwo powinny szachować swój wzajemny wzrost w siłę. Jednocześnie jednak dzięki tej relacji państwo funkcjonuje efektywnie, dysponuje dużą siłą sprawczą i dostarcza społeczeństwu takich dóbr publicznych, jakich ono oczekuje. Budowanie silnego państwa, które nie będzie zagrażać podmiotowości społeczeństwa, wymaga zatem istnienia silnego społeczeństwa obywatelskiego zdolnego do artykulacji swoich interesów oraz sprzeciwiającego się nadmiernej rozbudowie aparatu państwowego. Dobre i sprawne państwa nie powstają więc w procesie odgórnym (top-down), ale są wynikiem ścierania się sił społecznych i przedstawicieli władzy. Z kolei niski poziom skuteczności i sprawczości państwa lub w ogóle brak jego istnienia może mieć wiele wymiarów. Niektóre państwa (np. Liban lub Kolumbia) trwają głównie dlatego, że opierają się na kruchej równowadze wewnętrznej. Naruszenie rozkładu sił między różnymi grupami społecznymi może spowodować sprzeciw na tyle silny, że zagrozi pokojowi społecznemu, a nawet samemu istnieniu państwa. W takiej sytuacji słabe państwo wydaje się być lepszym rozwiązaniem niż długotrwały i nierozwiązywalny konflikt zbrojny. Ponadto społeczeństwa mogą nie czuć się na tyle silne i upodmiotowione, by pozwalać na rozszerzanie władzy i siły państwa, ponieważ to mogłoby prowadzić do rosnących nierówności politycznych. W interesie takich społeczeństw będzie zatem blokowanie powstawania silnych państw. W rzeczy samej jedynie państwa silne, lecz skrępowane przez silne społeczeństwa mogą dostarczać dobra publiczne zgodne z oczekiwaniami mieszkańców, a tym samym tworzyć i chronić inkluzyjne instytucje polityczno-ekonomiczne. W przeciwnym razie państwa (i społeczeństwa) wciąż będą przegrywać.

Boston Acemoglu

Nad sprawnością małych państw, choć w innym kontekście, zastanawiał się John L. Campbell, profesor socjologii w Darmouth College (Hanover, New Hampshire) i jednocześnie profesor ekonomii politycznej w Copenhagen Business School w Danii. Jego referat zatytułowany Big Trouble for Small States: Institutions, Experts and the Financial Crisis był jednocześnie zapowiedzią mającej się wkrótce ukazać nakładem Princeton University Press książki pt. The Paradox of Vulnerability. Zdaniem referenta problematyka kryzysu 2008-2010 wydaje się być już całkiem dobrze rozpoznana, choć wiele dyskusji na jego temat sprawia wrażenie niekompletnych lub wybiórczych. Przede wszystkim rozdzielanie lub nawet przeciwstawianie sobie trzech wymiarów – idei, interesów i instytucji – w perspektywie zarówno wybuchu kryzysu, jak i walki z nim, wydaje się być mocno chybione. W rzeczywistości wymiary te powinno traktować się łącznie, ponieważ wszystkie mają wpływ na prowadzoną politykę gospodarczą, w tym na politykę antykryzysową. Przyjmując właśnie taką łączną perspektywę Campbell podejmuje analizę tego, w jaki sposób małe kraje europejskie poradziły sobie ze wspomnianym kryzysem. Jest to temat relatywnie słabo rozpoznany w literaturze, bo o ile reakcje dużych krajów na kryzys są dość powszechnie znane, to małe kraje zawsze pozostawały w cieniu tych rozważań. Poza standardowymi różnicami względem dużych krajów, typu rozmiar PKB czy czynniki demograficzne, różni je bowiem jeszcze jedna rzecz – z reguły są one zmuszone do podążania na regułami gry narzuconymi przez innych, większych graczy, ponieważ ich własne możliwości kreowania reguł gry na arenie ponadnarodowej, a czasem także krajowej, są bardzo ograniczone. Przystępując do analizy Campbell przyjmuje następujący model analityczny: stopień odporności krajów na negatywne efekty kryzysu zależy od ich sprawności i „głębokości” instytucjonalnej. Ta ostatnia jest z kolei determinowana poczuciem narodowej tożsamości i jedności, które powstały w procesach historycznych ukształtowane przez stopień zagrożenia co do przetrwania tak państwa, jak i społeczeństwa. Generalnie rzecz biorąc, jeśli zaplecze instytucjonalne jest słabe, upolitycznione, klientelistyczne, niemerytoryczne i nosi znamiona tymczasowości, to przekłada się to na nieskuteczną reakcję wobec wydarzeń zewnętrznych, właśnie takich jak kryzys z 2008 roku. Część empiryczną Campbell poświęca analizie trzech przypadków: Danii, Irlandii i Szwajcarii. Relatywną odporność Danii i Szwajcarii na kryzys przypisuje właśnie sprawnemu i „głębokiemu” zapleczu instytucjonalnemu, którego mimo wszystko zabrakło w Irlandii. Reasumując, dla poziomu wrażliwości krajów na negatywne szoki gospodarcze liczą się i instytucje (procedury określające sposoby reagowania), i idee (solidarność społeczna, akceptacja własnych ograniczeń poznawczych i odnoszących się do projektowania rozwiązań systemowych), i interesy (sposób dostrzegania zagrożeń i przeciwdziałania im). Tytułowy paradoks wrażliwości pozwala na uchwycenie ich wszystkich razem oferując perspektywę poznawczą łączącą elementy pozornie od siebie niezależne.

Boston Campbell

Margaret P. Gilbert, profesor filozofii na Uniwersytecie Kalifornijskim (Irvine, Kalifornia) specjalizująca się w filozofii społecznej i politycznej, etyce i teorii działania ludzkiego, podjęła rozważania na temat fundamentalny z punktu widzenia tematyki konferencji, a mianowicie zastanawiała się nad istnieniem i naturą instytucji w społeczeństwie. Zbyt często bowiem badacze traktują je jako abstrakcyjne systemy zasad lub schematyczne wzorce ludzkiego działania, podczas gdy instytucje istnieją przede wszystkim w myślach i postawach członków społeczeństwa. Można nawet powiedzieć że instytucje żyją wraz ze społeczeństwem, a nawet że je przekraczają, ponieważ funkcjonują również wtedy jeśli nie wszyscy ludzie je podzielają lub je rozumieją (np. niektóre zapisy prawa). Dla analizowania ich istnienia niezbędne jest zatem przyjęcie perspektywy ontologii społecznej i zbiorowej intencjonalności, jakże odmiennych od standardowych założeń ekonomii głównego nurtu o uniwersalnej racjonalności jednostki i indywidualizmu metodologicznego. Istnienie instytucji wiąże się przede wszystkim ze zbiorowo podzielanym zobowiązaniem i oddaniem (joint commitment), które w sposób kolektywny, a nie indywidualny, określa nasze prawa i obowiązki oraz pozwala na uznawanie instytucji za „nasze”.

Boston Irish famine

Ostatni referat zamykający konferencję został wygłoszony przez Henry’ego Hansmanna, profesora prawa w Yale Law School (New Haven, Connecticut) zajmującego się prawnymi i ekonomicznymi aspektami funkcjonowania organizacji, w tym ich wewnętrznych struktur i uregulowań. Wystąpienie zatytułowane Governments and the theory of the firm miało na celu wskazanie na liczne zbieżności między funkcjonowaniem organów rządowych różnego szczebla oraz podmiotów komercyjnych. I choć przykłady przytaczane przez referenta wydają się być wysoce specyficzne ze względu na empiryczne oparcie na rozwiązaniach funkcjonujących w Stanach Zjednoczonych (podobne uregulowania funkcjonują jeszcze w Szwajcarii), to ogólne wnioski mogą okazać się trafne również dla innych krajów. Organy rządowo-administracyjne (przede wszystkim na szczeblu stanowym i samorządowym) są tak naprawdę dostawcami określonych dóbr na danym terytorium, za które wymagają opłaty. Innymi słowy funkcjonują jak prywatne monopole mające wyłączność na podaż danych dóbr na pewnym terenie. Podobieństw jest jednak znacznie więcej – współcześnie samorządy coraz częściej wynajmują profesjonalnych menedżerów do zarządzania procesami gospodarowania; są częścią szerszego łańcucha zarządzania (podlegają wyższym instancjom oraz nadzorują instancje niższe) podobnie do zależności korporacyjnych; a ich rozpowszechniony w świadomości społecznej „monopol na używanie przemocy” tak naprawdę sprowadza się do uruchamiania odpowiedniej ścieżki prawnej tak samo, jak czynią to podmioty prywatne. Tym samym wykorzystanie narzędzi analitycznych przynależących do teorii firmy może nam znacznie lepiej pomóc w zrozumieniu działania organów samorządowych od teorii wykorzystywanych przez nauki polityczne. Specyfiką rozwiązań amerykańskich jest funkcjonowanie obok siebie dwóch typów samorządów: single purpose governments oraz general purpose governments. Te pierwsze są powoływanie głównie w celu rozwiązania konkretnego problemu (np. kwestii zarządzania wodami opadowymi lub edukacji niższego stopnia), a drugie tyczą się zarządzania wieloma sprawami (są to więc np. samorząd miasta lub terytorialny). Rozwiązania te rodzą liczne problemy związane z optymalnością struktury władz oraz zarządzaniem poparciem społecznym (głównie tworzenia homogeniczności preferencji społecznych i stabilnego poparcia), ale przede wszystkim prowadzą do fragmentacji struktur służących do zarządzania danym terytorium, co przywodzi na myśl doświadczenia związane bardziej z gildiami, związkami i stowarzyszeniami niż z samorządami, jakie wytworzyła nowoczesna demokracja. Jest to jednocześnie symptom coraz dalej idącego zarządzania celowego, które zdaje się rozwiązywać problem działań zbiorowych i agregacji preferencji utrudniających funkcjonowanie tradycyjnych samorządów. Taki model zarządzania terytorialnego coraz bardziej zbliża się do rozwiązań kojarzonych bardziej z przedsiębiorstwami prywatnymi niż organami administracyjnymi, ale może wreszcie czas odejść od konwencjonalnego dyskursu samorządowego na rzecz rozwiązań w swojej istocie bardziej demokratycznych i jednocześnie bardziej efektywnych?

Boston Hansmann

Po trzech dniach intensywnych obrad konferencja dobiegła końca. Jednocześnie organizatorzy zaprosili do uczestnictwa w następnych edycjach konferencji, które odbędą się w Utrechcie (14-17 września 2017 roku) i w Hong Kongu (wrzesień 2018 roku). W międzyczasie WINIR organizuje także tematyczne sympozja, z których najbliższe poświęcone dziedzictwu Ludwiga Lachmanna odbędzie się w Johannesburgu w kwietniu 2017 roku. 

Boston view

 

Fot. SCz

środa, 21 czerwiec 2017 10:46

Seminarium o nowym instytucjonalizmie

22 czerwca br. odbędzie się kolejne seminarium z cyklu "Nowy instytucjonalizm - teorie i badania" organizowane przez ISP PAN oraz WSNSiR UW. Tym razem prelegentami będą sami organizatorzy seminarium - dr Mikołaj Pawlak i dr Ireneusz Sadowski - którzy wygłoszą referat pt. "Nowy instytucjonalizm w analizach polskiego społeczeństwa: tradycje, stan badań i perspektywy". Serdecznie zachęcamy do uczestnictwa! 

Więcej informacji o samym wydarzeniu oraz link do referatu można znaleźć tutaj

Wkrótce będzie też możliwe pobranie podcastu z w/w strony.

W dniach 17-19 maja br. w greckim Volos (Tesalia) odbyła się piąta już konferencja z cyklu International Conference on Applied Economics - tym razem z wymownym podtytułem "Institutions and Development". Przez trzy dni zmagań z ulotną materią teorii i często subiektywną empirią uczestnicy mieli okazję wzajemnie skonfrontować wyniki swoich badań i obserwacji. Nie mogło wśród nich zabraknąć członków naszego Forum!  

Przeczytaj sprawozdanie Anny Ząbkowicz z konferencji tutaj.

 

thessalyuniv

 

Strona 2 z 6