Uncategorised

Uncategorised (12)

poniedziałek, 05 listopad 2018 12:13

Zrozumieć kapitalizm

Napisane przez

Drodzy Czytelnicy i sympatycy Forum! Poniżej prezentujemy efekt naszego pierwszego forumowego projektu zainicjowanego jeszcze w 2016 roku. Wysiłkiem dwudziestu jeden autorów próbowaliśmy uchwycić to, w jaki sposób postrzegamy i analizujemy kapitalizm. Wykorzystane w pracy podejście ewolucyjno-instytucjonalne jest perspektywą interdyscyplinarną, która przenika przez poszczególne dyscypliny nauk społecznych. Bliska współpraca ekonomistów i prawników - widoczna w książce - jest tego doskonałym przykładem. Ogromnym zaszczytem był też dla nas fakt, że Geoffrey Hodgson, jeden z najbardziej znanych współczesnych instytucjonalistów, zgodził się napisać przedmowę do naszej pracy. Życzymy udanej lektury!

 FMI okladka

 

Zrozumieć kapitalizm. Ujęcie ewolucyjno-instytucjonalne

Red. Anna Ząbkowicz, Maciej Miszewski, Paweł Chmielnicki, Sławomir Czech.

Sosnowiec-Kraków 2018. 

ISBN 978-83-65682-88-8

 

Pobierz e-booka (7,5 MB)

 

środa, 01 listopad 2017 19:15

Pierwsza konferencja Forum

Napisane przez

Sprawozdanie z konferencji 

ZROZUMIEĆ KAPITALIZM

PODEJŚCIE EWOLUCYJNO-INSTYTUCJONALNE

Polskie Towarzystwo Ekonomiczne, Warszawa, 20 października 2017 r.

20 października 2017 roku miało miejsce niezwykłe wydarzenie – pierwsza konferencja Forum Myśli Instytucjonalnej stała się faktem. Spotkanie odbyło się w Warszawie, w siedzibie Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego na Nowym Świecie. W kameralnej – jak również całkiem podniosłej – atmosferze uczestnicy konferencji mieli okazję dyskutować na temat instytucjonalnego sposobu postrzegania świata i analizowania procesów gospodarowania. Jak szybko wyszło na jaw, perspektywy te nie były jednakowe, co dało wspaniały asumpt do pouczających sporów i interesujących dyskusji.

Spotkanie otworzyła Prezes Forum prof. dr hab. Anna Ząbkowicz witając wszystkich przybyłych i życząc udanych obrad. Podkreśliła także nieprzypadkowość hasła przewodniego konferencji, które miało służyć jako zachęta do debaty nad tym, co definiuje nas jako instytucjonalistów. Cóż bowiem znaczy analiza ewolucyjno-instytucjonalna i czym różni się od innych podejść badawczych? Ewolucyjność podejścia wskazuje, że koncentrujemy się na analizie procesów społeczno-gospodarczych, w tym także na procesach tworzenia określonego porządku instytucjonalnego i jego podtrzymywania lub reformowania. Instytucjonalność zakłada natomiast, że celem prowadzenia badań jest chęć zrozumienia pewnych zjawisk w przeciwieństwie do podejścia predykcyjnego, które wydaje się dominować obecnie w ekonomii. Tym samym podejście ewolucyjno-instytucjonalne służy nam do zrozumienia czym jest współczesny kapitalizm, czym się charakteryzuje i jakie wyzwania społeczne przed nami stawia. Jest to perspektywa umożliwiająca uchwycenie zarówno całego lasu, jak i poszczególnych drzew w miejsce konstruowania predykcji na podstawie minionych wydarzeń.

wawa17

Pierwsze wystąpienie wygłosił dr hab. Michał Pietrzak z SGGW w Warszawie podejmując problem własności w kapitalizmie. W ciekawym referacie wywodził, że zazwyczaj postrzegamy formy własności w formie rozłącznej, tj. prywatne, publiczne, wspólne zasoby lub dobra klubowe. Tymczasem współcześnie tworzy się coraz więcej form hybrydowych, które pozwalają na rozwiązywanie problemów trapiących liczne społeczności. Należy więc badać w jaki sposób ludzie radzą sobie z wyzwaniami, a nie zamykać się w ramach konkretnych modeli własności. Dla przykładu istnieje wiele wyjść z osławionego i często nadużywanego dylematu więźnia, jak choćby zawieranie niepisanych umów między graczami, kwestie reputacji, presja grupy, strategia małych kroków itp. My także powinniśmy w taki nieszablonowy sposób poszukiwać rozwiązań w zakresie problemów prawa własności we współczesnym nam kapitalizmie. Urozmaicenie i uszczegóławianie kategorii praw własności może okazać się kluczem do rozwiązania wielu współczesnych problemów.

W kolejnym wystąpieniu prof. dr hab. Janina Godłów-Legiędź z Uniwersytetu Łódzkiego podzieliła się ze słuchaczami swoimi refleksjami na temat analizy zjawisk gospodarczych wskazując na potrzebę wyzbycia się dogmatów ekonomicznych, które bardziej zaciemniają nasz obiekt badania niż ukazują jego rzeczywistą naturę. Warto więc rzeczywiście – nawiązując do wystąpienia poprzednika – studiować sposoby przezwyciężania określonych problemów zamiast przyjmować sztywne ramy analizy wykluczające nieszablonowe rozwiązania. Nie inaczej jest z badaniem systemu kapitalistycznego. Należy tam przede wszystkim rozróżniać między problemami kapitalizmu, gospodarki i ekonomii. To są bowiem trzy różne kategorie i przedmioty badań, o różnych właściwościach i różnych dylematach. Należy również być ostrożnym w odniesieniu do kwestii generalizacji – o jakim kapitalizmie bowiem mówimy? O dzisiejszym czy tym już dawno minionym? O gospodarce rynkowej czy o systemie kapitalistycznym? Co przeciwstawiamy rynkowi – państwo, socjalizm czy może jeszcze inną formę gospodarowania? Czy włączamy w badanie kwestie wartości? A jeśli tak, to jakich? Czy badanie kapitalizmu ma się skupiać na jego różnorodności czy ewolucji? Wszystkie te kwestie mogą się  wydawać akademickim dzieleniem włosa na czworo, ale właśnie precyzja pojęciowa i konceptualizacyjna są niezbędne w prowadzeniu tego rodzaju rozważań.

Po wystąpieniu prof. Godłów-Legiędź rozgorzała dyskusja. Prof. Maciej Miszewski zgodził się, że chodzi nam o ekonomię wyjaśniającą pewne zjawiska, a nie modelującą i prognozującą. Podkreślił też znaczenie nieprzewidywalności procesów gospodarczych. Z kolei prof. Piotr Pysz zaznaczył, że świat społeczny nieustannie się zmienia, więc należy analizować te właśnie metamorficzne procesy, by poznać naturę wyłaniającego się porządku. Przytoczył również książkę Ulricha Becka (Cosmopolitan Vision, Polity Press 2006), w której autor podkreślał konieczność przeprowadzenia kopernikańskiej rewolucji na linii państwo-świat. Pozostajemy bowiem wciąż w paradygmacie badawczym, który można określić mianem nacjonalizmu metodologicznego, zakładającym, że świat najlepiej poznawać poprzez pryzmat naszych własnych państw i reguł społecznych. Tymczasem we współczesnym świecie to państwa raczej orbitują wokół świata, a nie świat wokół państw. Taka perspektywa może okazać się bardzo odkrywcza dla badaczy widzących świat przez pryzmat instytucjonalno-ewolucyjny.

wawa17 2

Prof. Ewa Zeman-Miszewska zgodziła się z tezą o nieprzewidywalności otoczenia zwracając jednocześnie uwagę, że o ile socjologowie wiedzą o tym od dawna, to ekonomiści z trudem przyjmują ten fakt do wiadomości (choć wielu znamienitych ekonomistów wiele o tym pisało). Tymczasem należy podejść otwarcie do tego, co nieznane i niepewne. Samo ujmowanie państwa powinno także być bardziej zróżnicowane – w zależności od cywilizacji i zbiorowo wyznawanych wartości pełni ono bowiem różne funkcje wykraczające często poza to, co widzą mieszkańcy Zachodu. Dr hab. Grzegorz Szulczewski dociekał następnie co filozofia może dać ekonomistom. Przestrzegł przy tym przed mieszaniem poziomów analizy i kategorii nawiązując do referatu prof. Godłów-Legiędź. Dla przykładu miesza się często rozważania na temat ekonomii z tymi traktującymi o gospodarce. Podobnie rzecz się ma z modelem homo oeconomicus i koncepcją człowieka gospodarującego. Wszyscy wiedzą zresztą, że modele nigdy nie odpowiadają całkowicie rzeczywistości, a same teorie z jednej strony coś odkrywają, ale z drugiej też coś ukrywają. Wobec powyższego niezbędna jest tolerancja metodologiczna i poszukiwanie wzajemnego zrozumienia. W końcu wszystkich nas łączy podobny cel poznawczy.

Zajmującą dyskusję zakończyła z nieukrywanym żalem prof. Anna Ząbkowicz przypominając o (naruszonych już) ograniczeniach czasowych. Zwróciła też uwagę na nieprzewidywalność nie tylko rynku i otoczenia, ale i państwa, jak również na trudność faktycznego ustalenia jakie reguły rządzą światem i kto je ustala. Zaznaczyła, że akademickie spory nie służą wywoływaniu konfliktu między badaczami, ale temu, żeby wydobyć przeciwieństwa i konflikty wyostrzające nasz punkt widzenia. Dzięki temu można dostrzec więcej niż tylko przy pomocy jednej perspektywy. Zgodziła się natomiast, że w kapitalizmie istnieje wiele sposobów gospodarowania i koordynowania procesów gospodarczych.

Drugiej części spotkania przewodniczył dr hab. Michał Moszyński z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który poprowadził je w formie warsztatów z zakresu metod analitycznych ekonomii instytucjonalno-ewolucyjnej. Uczestnicy konferencji zastanawiali się także nad dalszymi działaniami możliwymi do podjęcia przez Forum, które prowadziłby do zwiększenia jego rozpoznawalności i profesjonalizacji jako organizacji. Podjęto także temat potencjalnych projektów badawczych. 

środa, 31 maj 2017 11:50

Konferencja w Volos

Napisane przez

 

Sprawozdanie z konferencji 

5th International Conference on Applied Economics 

INSTITUTIONS AND DEVELOPMENT

University of Thessaly, Department of Economics Volos, Grecja, 17-19 maja 2017 r.

 

volos view

 

LIST Z KRAINY TESALII

- 1 -

Pierwszego dnia konferencji obudziła nas wiadomość, że jest to początek strajku generalnego w Grecji. Ulicami Volos maszerowały głośne manifestacje. Nie kursowała miejska komunikacja, pociągi, samoloty. W ten bezpośredni sposób przypomniał o sobie kryzys, w którym społeczeństwo, gospodarka i porządek instytucjonalny w kraju naszych gospodarzy znajdują się od lat.

Jego echa wracały do nas na sali obrad w nowym budynku Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Tesalii, choć nie wydaje się, aby był to efekt zamierzony przez organizatorów, którzy zaproponowali jako temat "Instytucje i rozwój". Chociaż zebranie miało międzynarodowy charakter, w decydującym stopniu dzięki sześcioosobowej grupie Polaków (!), skupię się na treściach przekazanych przez niektórych greckich referentów. Chociaż grecki niewątpliwie jest kontekst kwestii, które chcę przekazać, trudno obronić się przed skojarzeniami z sytuacją w Polsce.

Greckie państwo jest ostro krytykowane przez akademików, którzy długo zachowywali milczenie - jak przyznał jeden z uczestników. W Grecji rządzi koalicja partii, na które głosowało zaledwie 22 procent wyborców, co jest egzemplifikacją "problemu z reprezentacją" (George C. Bitros). Państwo dobrobytu się kruszy z powodu nadmiernego zadłużenia i próbuje zdjąć z siebie ciężar socjalnych zobowiązań, przesuwając problem na jednostki w imię "osobistej odpowiedzialności". Te zobowiązania są nadmierne, dlatego funkcje państwa powinny być okrojone i zdecentralizowane. Podstawowym zobowiązaniem powinno pozostać zapewnienie instytucjonalnego porządku, pozwalającego na prawidłowe funkcjonowanie demokracji; państwo powinno się skoncentrować na rozwoju infrastruktury i przemysłów sieciowych oraz na edukacji społeczeństwa. Powszechny dostęp do edukacji i kultury to szansa na rządy odwołujące się do cnoty raczej niż do zła w człowieku - inaczej niż to czynią rządy populistyczne (Guy Feaux de La Croix). Jak to ujął w oryginalny sposób Guy "państwo powinno posyłać ludzi do teatru".

Zarządzanie państwem powinno się wiązać nie tylko z postulatem "lean state" (George C. Bitros jak wyżej), ale także wyciągać wnioski z praktyki tak zwanego "rentier state" (A. Huliaras). Zgodnie z tym drugim podejściem, autonomia państwa wyrodziła się i polega głównie na rozprowadzaniu zasobów pomiędzy grupy zorganizowanych interesów, których przykładem w Grecji są oligarchiczne rody, firmy budowlane (szczególnie te wyspecjalizowane w budowie dróg), a także organizacje poza-rządowe, ubiegające się o dostęp do publicznych pieniędzy. "Renta" w tym przypadku nie pochodzi ani z eksploatacji zasobów naturalnych, ani z pieniężnych oszczędności. Ową niemerytokratyczną dystrybucję umożliwia "łatwy pieniądz" pochodzący z pożyczek zagranicznych i z funduszy Unii Europejskiej. Nie tylko psuje on rządy i ich "klientelę", ale staje się zarodkiem kryzysu finansowego i gospodarczego. Wzrost dochodów w sektorze prywatnym z tego tytułu skierował się bowiem, na co wskazał jeden z dyskutantów, przede wszystkim na dobra importowane, w tym dobra konsumpcyjne rozprowadzane przez sieci supermarketów, przyczyniając się pośrednio do upadku licznych małych firm w kraju oraz do pogłębienia zadłużenia zagranicznego.

Czy państwo uwikłane w długi i gwarancje wobec zagranicznych źródeł finansowania może stworzyć koalicję z krajowym sektorem prywatnym, z obywatelami i beneficjentami zabezpieczeń socjalnych? Z taką hipotezą mierzyła się nasza analiza (A. Ząbkowicz, S. Czech). Ustaliwszy, że pod pewnymi istotnymi względami interesy zagranicznych wierzycieli, ściślej - podmiotów międzynarodowych rynków finansowych, różnią się od interesów wymienionych podmiotów krajowych, dostrzegliśmy w tym szansę na sojusz zadłużonego państwa z tą drugą grupą interesów, który dałby mu podstawy do rozluźnienia podporządkowania interesom zagranicznych wierzycieli. Trzeba przyznać, że wobec tak krytycznego obrazu własnego państwa, jaki przedstawili greccy uczestnicy, koncepcja ta mocno zbladła. Zgodnie z opiniami wyrażanymi na sali, Grecy nie tylko nie ufają państwu, ale także siebie nawzajem nie obdarzają zaufaniem. Ściślej, nie ufają współ-obywatelom spoza kręgu rodziny i przyjaciół, podczas gdy te bliskie kręgi faworyzowane są w stopniu irracjonalnym (tzw. civic familism, G. Liagouras). Takie stosunki społeczne tym bardziej każą wątpić w zdolność do tworzenia konstruktywnych koalicji.

bolos promenade

- 2 -

Tezę o braku zaufania całkiem innego rodzaju stawiał referat kolejnych osób reprezentujących Forum (S. Morawska, J. Kuczewska). Jego tematem były dostosowania w polskim prawie upadłościowym do unijnego aktu SBA - Small Business Act. Choć z prawniczego punktu widzenia postęp w dostosowaniach jest niewątpliwy, to brak wyraźnej woli przedsiębiorców w Polsce do korzystania ze zmodyfikowanych reguł, przede wszystkim - z tak zwanej drugiej szansy. Autorki tłumaczą ten paradoks brakiem wiary, że sprawy będą kwalifikowane przez sądy zgodnie z ekonomicznymi okolicznościami bankructwa.

Kolejna osoba z naszej grupy (J. Ząbkowicz) odniosła się do prawotwórczej funkcji Komisji Europejskiej. Jak się wydaje, mamy w ostatnich latach do czynienia z dokonywanymi przez instytucje unijne próbami zdefiniowania na nowo zakresu przysługujących im kompetencji. Szczególnie dobitnie zamiar ten artykułuje Komisja Europejska pod przewodnictwem C. Junckera, od początku kadencji zgłaszając gotowość do dialogu z Parlamentem Europejskim i Radą Europejską - tyle że politycznego, a nie technokratycznego. Takie podejście, wsparte orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE z 2015 r., sytuuje ją jako instytucję czynnie uczestniczącą w podejmowaniu decyzji politycznych w sprawie przyszłości UE, a nie ograniczoną do roli "notariusza" - technicznego ciała złożonego z urzędników służby cywilnej realizujących polecenia innych instytucji unijnych.

volos2

- 3 -

Kulminacyjnym punktem konferencji był wykład Geoffreya Hodgsona i uroczystość nadania temu najpopularniejszemu żyjącemu instytucjonaliście tytułu doctor honoris causa na goszczącym nas Uniwersytecie. Profesor, po angielsku dowcipny, zapytał, czy ten tytuł ułatwi mu osiedlenie się w Grecji i dodał, że ta kwestia jest dla niego ważna od czasu Brexitu. Na bazie swojej książki "Conceptualizing capitalism" opublikowanej w 2015 roku, pokazał on, że zmiana praw własności tworząca fundament kapitalizmu, nie dokonała za sprawą tak zwanej Glorious Revolution w Anglii w 1688 roku, jak utrzymują m.in. B.R. Weingast i D.C. North. Mimo faktycznej zmiany dynastii (Wilhelm Orański) i pewnego wzmocnienia Parlamentu względem władzy monarchy właściwy przełom należy wiązać z innymi historycznymi faktami. Mianowicie, początków kapitalizmu należy doszukiwać się dopiero wtedy, gdy akty prawne państwa umożliwiły "kupowanie i sprzedawanie obietnic", czyniąc z długu sprzedażny towar, i odkąd właściciele mogli używać ziemi jako zastawu w celu pozyskania pożyczki. Nasuwa się refleksja, że tym samym dla rozwoju nowego ustroju społeczno-ekonomicznego decydujące okazały się innowacje, kojarzące się z podstawową działalnością na współczesnych rynkach finansowych (derivates, securities). Profesor określił je współczesnym słowem - financialization. Dopiero kilkadziesiąt lat później, to jest około 1760 roku, w Anglii rozpoczęła się rewolucja przemysłowa. Prezentując to raczej niestandardowe podejście Hodgson odwoływał się do książki Geoffreya Inghama (Capitalism, 2008 - od 2011 w wersji polskojęzycznej), której lekturę ja również zdecydowanie polecam. Warto dodać, że sam Geoffrey Hodgson oczekuje ukazania się następnej swojej książki "Wrong turn", gdzie zwrot (turn) odnosi się do strategii politycznej lewicy, ale także ewidentnie oznacza zwrot w zainteresowaniach tego często cytowanego autora.

volos1

Tych, których zainteresowała ta relacja z wyjazdu do Tesalii zachęcam, aby uważniej śledzili informacje o międzynarodowych konferencjach, ukazujące się w ostatnim dziale każdego numeru Biuletynu Forum MI.

   Pozdrawiam

Anna Ząbkowicz

 

Fot. Jerzy Ząbkowicz oraz zdjęcia na licencji CC.

poniedziałek, 13 marzec 2017 16:21

Kontakt

Napisane przez

 

Stowarzyszenie Forum Myśli Instytucjonalnej

 

Siedziba: 

ul. Młodej Polski 6

30-131 Kraków

KRS: 0000647551

NIP: 9442253263

 

Numer Konta:

Bank Pekao 70124061751111001072199779

 

Władze Stowarzyszenia

Prezes – prof. dr hab. Anna Ząbkowicz (Uniwersytet Jagielloński, Instytut Nauk Ekonomicznych PAN)

Członek Zarządu – dr hab. Anna Zachorowska-Mazurkiewicz (Uniwersytet Jagielloński)

Członek Zarządu – dr Anna Jurczuk (Uniwersytet w Białymstoku)

Członek Zarządu – dr Zofia Łapniewska (Uniwersytet Jagielloński)

Członek Zarządu – dr Sławomir Czech (Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach)

 

Rada Naukowa

Prof. dr hab. Jerzy Boehlke

Prof. dr hab. Paweł Chmielnicki

Prof. dr hab. Bogusław Fiedor

Prof. dr hab. Janina Godłów-Legiędź

Prof. dr hab. Krzysztof Jasiecki

Prof. dr hab. Bożena Klimczak

Dr hab. Adam Koronowski

Prof. dr hab. Elżbieta Mączyńska-Ziemacka

Prof. dr hab. Maciej Miszewski

Dr hab. Michał Pietrzak

Prof. dr hab. Piotr Pysz

Prof. dr hab. Marek Ratajczak

Prof. dr hab. Stanisław Rudolf

Prof. dr hab. Wacław Stankiewicz

Dr hab. Katarzyna Szarzec

Prof. dr hab. Jerzy Wilkin

 

Statut Stowarzyszenia (pobierz)

 

Deklaracja członkowska (pobierz)

 

Kontakt

w sprawach bieżących: Sławomir Czech (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)

członkostwo w Forum: Anna Zachorowska-Mazurkiewicz (Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)

środa, 07 grudzień 2016 11:55

Sprawozdanie z seminarium Forum w Łodzi

Napisane przez

 

Sprawozdanie z seminarium Forum

WOKÓŁ METODY. JAK BADAĆ INSTYTUCJE?

Łódź, 7 listopada 2016 r.

 

Instytucjonalizm to interdyscyplinarny nurt badawczy zyskujący coraz większą rzeszę zwolenników. Dostrzegając potrzebę stworzenia platformy wymiany myśli i efektów badań nad instytucjami powołano do życia stowarzyszenie Forum Myśli Instytucjonalnej. Inicjatywa ta zatacza coraz szersze kręgi wśród ekonomistów, prawników, politologów czy socjologów.

Ostatnie spotkanie Forum Myśli Instytucjonalnej odbyło się 7 listopada 2016r. w Łodzi. W gościnne progi Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego zawitali naukowcy i akademicy zainteresowani instytucjonalizmem reprezentujący większość ośrodków naukowych w Polsce.

Listopadowe spotkanie okazało się polem burzliwych dyskusji nad metodą badań instytucji. Świadczył o tym już tytuł seminarium sformułowany przez Organizatorów „Wokół metody. Jak badać instytucje?”, ale dużo dobitniej – żywe dysputy toczące się w ramach tego zgromadzenia.

Wykład wiodący prof. dr hab. Jerzego Wilkina pt. „Zróżnicowanie metodologiczne ekonomii instytucjonalnej” stał się przyczynkiem do burzliwej dyskusji nad miejscem instytucjonalizmu w badaniach naukowych. Prelegent argumentował, że analizę instytucji można odnieść nie tylko do ekonomii, ale też do innych nauk. W jego ujęciu stanowi ona próbę integracji nauk o człowieku w jego odwiecznym uwikłaniu w życie społeczne i konieczność, nierzadko dramatyczną, podejmowania indywidualnych decyzji. Prof. Jerzy Wilkin podkreślał znaczenie fenomenu niewidzialności instytucji („kultura w głowach ludzi”), co w oczywisty sposób rzutuje na wieloaspektowe trudności w ich poznaniu, a przede wszystkim w ich pomiarze. W związku z powyższym ekonomiści podejmujący badania instytucjonalne muszą czerpać z dorobku interdyscyplinarnego; zresztą sama ekonomia powinna być rozpatrywana na płaszczyźnie humanistycznej. Co więcej, prelegent twierdził, że nawet fizyka czy matematyka z pewnej perspektywy są naukami humanistycznymi. „Każdy bowiem, kto wnosi coś istotnego do dorobku danej nauki, musi być artystą” – skonstatował prelegent.

Po wystąpieniu prof. J. Wilkina rozpoczęła się ożywiona dyskusja. Podniesiono wiele kwestii, ale w szczególności dyskutowano nad:

- umiejscowieniem przez prof. J. Wilkina ekonomii wśród nauk humanistycznych;

- potrzebą szerszego włączenia badań empirycznych w prace instytucjonalistów;

- kwestią finansowania czasochłonnych badań nad instytucjami;

- znaczeniem społecznej przedsiębiorczości w ekonomii;

- aplikacyjną funkcją instytucjonalizmu (czy bowiem ekonomia instytucjonalna ma służyć tylko seminariom naukowym i akademickim dyskusjom czy może stać się narzędziem wywierania presji naukowo-ideowej na decydentów różnego szczebla?);

- konsekwencjami interdyscyplinarności badań nad instytucjami;

- siłą instytucji państwa narodowego wobec ugrupowań ponadnarodowych;

- rolą uwarunkowań przestrzennych w analizie instytucji formalnych i nieformalnych (a więc nad kwestią adaptacji instytucjonalnej).

profWilkin

W drugiej części seminarium wystąpienie pt. „Trudności modelowania w ekonomii z przykładami instytucjonalnych zastosowań” wygłosił prof. dr hab. Jan Jacek Sztaudynger. Profesor przestawiał i omawiał po kolei 12 trudności z modelowaniem w ekonomii ilustrując wykład licznymi przykładami. Zwrócił uwagę m.in. na zależność jakości modelu od jakości wiedzy, niedoskonałość zmiennych opisujących, konieczność ograniczania wykorzystanych w modelu zmiennych, trudności określenia kierunku zależności, występowanie zależności pozornych lub też współzależności. Wskazywał również na konsekwencje wykorzystywania w modelach danych historycznych: modele mogą mieć ograniczony potencjał predykcyjny ze względu na zmienność różnorodnych uwarunkowań. W związku z tym modele mogą służyć tylko do przybliżonego, „miękkiego” wnioskowania. Warto także zapytać czy w obliczu wielości podejmowanych badań powstaje jeden model o charakterze niejednoznacznym (bo na różne sposoby objaśnianym) czy też świadczy to o różnych punktach widzenia na przedmiot badawczy?

Profesor Sztaudynger wskazał następnie na cztery najpewniejsze zalety modelowania ekonomicznego, dotyczące m.in. stwierdzania zależności między zmiennymi lub określania opóźnień. Ciekawe były również przykłady z konkretnych badań instytucjonalnych ilustrujące występowanie konkretnych trudności, jak i zalet modelowania. Na ich podstawie profesor wskazywał m.in. na niejednoznaczność wyników w związku z przyjęciem różnej liczby zmiennych, na różne miary badanych kategorii, czy też na kwestię opóźnień czasowych.

Na zakończenie swojego wystąpienia prof. Jan J. Sztaudynger zadał dość przewrotne pytanie czy w obliczu tylu trudności jest jeszcze sens modelować ekonometrycznie? Wydaje się, że tak, ale tylko pod warunkiem, że badacz będzie świadomy ograniczeń i niedokładności takiej metody analizy.

Wykład drugiego prelegenta również sprowokował lawinę wystąpień uczestników seminarium, którzy dyskutowali już do końca nad kwestiami zastosowań metod ilościowych w badaniach instytucjonalnych.

profZabkowicz

Główne zagadnienia omawiane w tej części dotyczyły:

- kwestii ujmowania w badaniach nie tylko ogólnodostępnych danych statystycznych, ale też korzystania ze studiów przypadków czy eksperymentów;

- arbitralności modelowania (w tym doboru zmiennych i ich miar);

- uwzględnienia systemu wartości („badania są efektem wyboru ścieżki życiowej”, „nie ma nauki wolnej od wartości”);

- wyboru języka (jakość i precyzja);

- konieczności współpracy „ilościowców” z teoretykami („ekonometryk nie ma wiedzy o obiekcie, a ekonomista lub socjolog znając obiekt badawczy nie zna metod ekonometrycznych”);

- niedoskonałości miar i konieczności (czy też jej braku) pomiaru zmiennych jakościowych (czy jest sens mierzenia zjawisko, których się nie da lub nie trzeba mierzyć);

- użyteczności modeli ekonometrycznych.

W ramach seminarium zadano wiele pytań, podjęto też próby odpowiedzi na nie, z całą pewnością jednak nie wyklarowano satysfakcjonująco wszystkich kwestii. Instytucjonalizm to nurt, w którym ciągle jest – jak się wydaje – więcej pytań niż odpowiedzi. Dlatego spotkania, właśnie takie jak łódzkie seminarium, zwracają uwagę na nierozstrzygnięte kwestie i dylematy, które wymagają dyskusji. Mobilizują też do wzmożonego wysiłku akademików w kwestii skuteczniejszego dochodzenia do prawdy o instytucjach, ich naturze i wpływie na gospodarkę.

Na zakończenie niniejszego sprawozdania należy skierować gorące podziękowania na ręce organizatorów seminarium, tj. dr Joanny Dzionek-Kozłowskiej oraz prof. dr hab. Janiny Godłów-Legiędź, które podjęły się tego trudnego i wymagającego zadania. Warto jednocześnie podkreślić, że organizacja stała na najwyższym poziomie. I wreszcie, last but not least, podziękowania należą się także prof. UŁ dr hab. Rafałowi Materze, Dziekanowi Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego, który zaprosił Forum do zorganizowania seminarium na Uniwersytecie Łódzkim.

wtorek, 18 październik 2016 07:15

Seminarium naukowe

Napisane przez

 

Mając na uwadze fundamentalne znaczenie instytucji dla kształtowania ładu społeczno-gospodarczego i ich zasadniczy wpływ na działania aktorów stosunków społecznych, a jednocześnie zdając sobie sprawę ze złożoności i wieloaspektowości samego pojęcia instytucji zapraszamy do udziału w interdyscyplinarnym seminarium naukowym:

 

Wokół metody. Jak badać instytucje?

 

PROGRAM SEMINARIUM

9:00 - 9:30 Rejestracja i poranna kawa

9:30 - 10:45 Zebranie członków-założycieli Forum Myśli Instytucjonalnej

10:45 - 11:00 Przerwa kawowa

11:00 - 11:15 Otwarcie seminarium

11:15 - 13:15 Prof. dr hab. Jerzy Wilkin (IRWiR PAN): Zróżnicowanie metodologiczne ekonomii instytucjonalnej

13:15 - 14:15 Przerwa obiadowa

14:15 - 15:45 Prof. dr hab. Jan Jacek Sztaudynger (Uniwersytet Łódzki): Metody ilościowe w ekonomii i ocena zasadności ich stosowania do analizowania instytucjonalnych uwarunkowań gospodarki

15:45 - 16:00 Podsumowanie i zakończenie seminarium

 

Spotkanie postrzegamy jako punkt wyjścia do pogłębienia dialogu na temat specyfiki metod badawczych stosowanych do analizowania instytucji przez przedstawicieli szeroko pojętych nauk społecznych i humanistycznych.

Seminarium adresujemy do szerokiego kręgu odbiorców wychodząc z założenia, że taka właśnie szeroka, interdyscyplinarna dyskusja pozwoli z jednej strony rozpoznać zalety, a z drugiej – zdać sobie sprawę ze słabości metod badawczych właściwych dla paradygmatów obowiązujących dziś w naukach społecznych. Punktem wyjścia chcemy uczynić próbę uchwycenia do czego w istocie sprowadza się swoisty, przyjmowany przez przedstawicieli poszczególnych dyscyplin konsensus dotyczący metod formułowania i testowania hipotez oraz wymogów uznawania za prawdziwe stwierdzeń składających się następnie na akceptowany przez nas opis rzeczywistości społeczno-gospodarczej.

Dyskusja nad problematyką metodologiczną wydaje się istotna zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż w ostatnich latach mamy do czynienia z nasileniem się przejawów tzw. naukowego imperializmu, którego jedną z form jest przenoszenie swoistych „stylów” dociekań naukowych (technik i standardów badań oraz akceptowanych form prowadzenia dyskursu naukowego) z jednych dyscyplin naukowych na inne. Jednym z najłatwiej dostrzegalnych przejawów tego rodzaju tendencji jest imperializm samej ekonomii. Należy przy tym podkreślić, że próby przenoszenia charakterystycznego dla ekonomii ortodoksyjnej podejścia badawczego mogą dać wartościowe efekty, czego przykładem jest ekonomiczna analiza polityki rozwijana przez reprezentantów teorii wyboru publicznego. Z drugiej strony mamy jednak cały szereg przykładów świadczących o tym, że tendencje tego rodzaju często owocują pomijaniem istotnych aspektów analizowanych zagadnień, które są pomijane tylko dlatego, że nie da się ich uchwycić przy zastosowaniu właściwej dla ekonomii ortodoksyjnej metody badawczej (przykładem może być tu choćby sformalizowane modelowanie rozwoju gospodarczego z pominięciem roli trudnych do skwantyfikowania, osadzonych w kulturze, instytucji nieformalnych). Proponowany przez nas dialog wydaje się stanowić niezbędny krok w kierunku podejmowania prób wyjścia poza tego rodzaju ograniczenia.

Podczas spotkania chcemy skoncentrować się na następujących problemach:

  • zróżnicowanie metodologiczne ekonomii instytucjonalnej (sensu largo),
  • dominujące w ekonomii ortodoksyjnej sformalizowane metody ilościowe i ocena
  • zasadności ich stosowania do analizowania instytucjonalnych uwarunkowań gospodarki,
    metody analizy jakościowej i ilościowej stosowane w pozostałych naukach społecznych.

 

Termin seminarium: 7 listopada 2016 r.

 

Miejsce:

Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego
ul. Rewolucji 1905 r. nr 41/43, 90-255 Łódź
Budynek T, Sala T401

Organizatorzy:

Forum Myśli Instytucjonalnej
Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego

Zgłoszenia:

Zgłoszenia uczestnictwa prosimy przesyłać do 15 października 2016 r. na adres poczty elektronicznej dr Joanny Dzionek-Kozłowskiej: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Uczestników prosimy o dołączenie krótkiej noty ze wskazaniem afiliacji, dyscypliny naukowej oraz głównych obszarów badawczych.

Publikacja:

Organizatorzy przewidują możliwość publikacji artykułów powstałych jako pokłosie udziału w seminarium w numerze tematycznym czasopisma „Annales. Etyka w Życiu Gospodarczym” (10 punktów MNiSW) oraz w „Przeglądzie Prawa Publicznego” (7 punktów MNiSW).

Teksty w językach polskim i angielskim prosimy nadsyłać do 31.01.2017 r. Jednocześnie zaznaczamy, że warunkiem publikacji artykułu jest jego zgodność z tematyką seminarium, dostosowanie go do wymogów redakcyjnych oraz pozytywne przejście przez stosowaną w periodykach procedurę recenzji.

Organizatorzy nie pobierają opłat za udział w seminarium.

Pobierz ulotkę do wydrukowania.

Nocleg (we własnym zakresie):

Osobom zamierzającym skorzystać z zakwaterowania proponujemy hotel Boutique Hotel II mieszczący się przy ul. Rewolucji 1905 r. nr 8 (tel. 42 6306315, tj. około 600 metrów od Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego.

piątek, 30 wrzesień 2016 12:27

Konferencja WINIR w Bostonie

Napisane przez

 

Sprawozdanie z konferencji 

World Interdisciplinary Network for Institutional Research (WINIR) 

INSTITUTIONS AND HUMAN BEHAVIOR

Boston, Stany Zjednoczone, 2-5 września 2016 r.

 

W dniach 2-5 września br. odbyła się trzecia już konferencja naukowa zorganizowana przez międzynarodową sieć badawczą WINIR (World Interdisciplinary Network for Institutional Research) poświęcona szeroko pojętej tematyce instytucjonalizmu i badań nad instytucjami. Tematem przewodnim tegorocznego spotkania była relacja między instytucjami a problematyką zachowań ludzkich (Institutions and Human Behaviour), choć w rzeczywistości spektrum tematyczne zgłoszonych referatów było znacznie szersze. W konferencji uczestniczyło ponad 200 delegatów z 42 krajów, w tym 7 osób z Polski reprezentujących ośrodki akademickie z Warszawy, Poznania i Katowic. Ogółem wygłoszono 168 referatów zorganizowanych w 49 sesjach tematycznych, a ponadto uczestnicy konferencji mieli okazję wysłuchać czterech wystąpień przewodnich zaprezentowanych przez uznanych przedstawicieli różnych dziedzin nauk społecznych. Za miejsce spotkania obrano Boston w stanie Massachusetts na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, a więc silny i uznany ośrodek akademicki i jednocześnie „najbardziej angielskie z amerykańskich miast”, w którym powiązania historyczno-społeczne ze starym kontynentem wciąż tworzą niezwykłą atmosferę. Same obrady odbyły się w ośrodku konferencyjnym World Trade Center Boston umiejscowionym na miejskim nabrzeżu i oferującym doskonałe widoki na krajobraz bostońskich wieżowców.

Boston Customs Tower

Choć instytucjonalizm nie jest nowym nurtem w naukach społecznych (jego początki sięgają końca XIX wieku w ekonomii i socjologii), to od kilku lat wydaje się on przeżywać spektakularny renesans w świecie akademickim stając się metodą analizy zjawisk społecznych, która pozwala na przełamywanie podziałów dyscyplinarnych oraz na postrzeganie świata poprzez obowiązujące w nim reguły gry społecznej. Rosnąca popularność tzw. nowych instytucjonalizmów (w ekonomii i socjologii, a także w naukach politycznych, historycznych, kognitywistycznych, czy prawnych) pokazuje, że jest to nurt dysponujący ogromnym potencjałem analitycznym wobec społecznej rzeczywistości i procesów w niej zachodzących. Nie bez powodu zresztą, ponieważ „reguły gry”, a więc normy, procedury, prawa, zwyczaje, charakterystyczne sposoby myślenia i działania funkcjonują w każdej dziedzinie życia społecznego decydując o tym, co jest stosowne, efektywne czy akceptowalne w danej społeczności. Instytucje to zatem tak ograniczenia nakładane przez społeczeństwa na jednostki, jak i sposoby działania jednostek w narzuconych ograniczeniach. Instytucjonalizm wyjaśnia więc i analizuje zarówno strukturę, jak i agencję przezwyciężając długotrwały spór w naukach społecznych o wyższości jednej nad drugą. W każdym razie badając tak widziane reguły gry poznaje się sposoby funkcjonowania społeczeństw i społeczności, co z kolei pozwala na zrozumienie tego, w jaki sposób rozwiązują one określone problemy koordynacji i konfliktu interesów, jakie przyjmują trajektorie rozwojowe, jak procesy historyczne wpływają na współcześnie podejmowane decyzje, czy w jaki sposób kanalizowana jest aktywność ludzi. Niezwykle szerokie spektrum zainteresowań nurtów instytucjonalistycznych było wyraźnie widoczne na bostońskiej konferencji. Podejmowane tematy rozpościerały się bowiem od analizy reguł obowiązujących na poziomie mikro w odniesieniu do specyficznych polityk gospodarczych i społecznych aż do szerokiej perspektywy historycznej pozwalającej na zrozumienie konkretnej trajektorii rozwojowej różnych społeczeństw. Autor niniejszego sprawozdania miał dla przykładu okazję wysłuchać niezwykle interesujących referatów o równocześnie funkcjonujących formalnych i nieformalnych regułach wynajmu mieszkań w Hyderabadzie w środkowych Indiach, jak i próbie wyjaśniania nordyckiej umiejętności kooperacji w kategoriach biologicznej ewolucji. Zakres tematyczny referatów był zresztą tak szeroki, że niemożliwością jest nie tyle ich wyszczególnienie, co nawet wskazanie kluczowych obszarów rozważań (pełen program konferencji można znaleźć na stronie www.winir.org). Wydaje się natomiast, że przytoczenie głównych myśli zaprezentowanych w czterech referatach przewodnich może naszkicować obraz tego, czemu przysłuchiwali się uczestnicy konferencji.

Boston Faneuil Hall

Pierwsze z tych wystąpień (i jednocześnie otwierające konferencję) zostało wygłoszone przez Darona Acemoglu z Massachusetts Institute of Technology zajmującego się tematyką wzrostu gospodarczego i ekonomii politycznej. Temat podjęty przez Acemoglu tyczył się kwestii związanych z  budowaniem państwa widzianych z perspektywy ekonomii politycznej (tytuł referatu: State Building: A Political Economy Perspective). Jak zaznaczył sam referent, praca ta jest ściśle powiązana z książką wydaną wspólnie z Jamesem Robinsonem pt. Why Nations Fail w 2012 roku (wyd. polskie Dlaczego narody przegrywają, wyd. Zysk i ska, Warszawa 2014). Jeszcze przed jej opublikowaniem obydwaj autorzy mieli świadomość, że pewne kwestie zostały tam niedopowiedziane, a niektóre pytania pozostawiono otwarte. Wobec powyższego Acemoglu i Robinson zdecydowali się na rozpoczęcie prac nad kolejną publikacją, która będzie uzupełnieniem książki sprzed czterech lat, a wygłoszony referat uchylał rąbka tajemnicy co do celów książki, jej tez i treści.  Podstawowa kwestia pozostaje zbliżona do tej podjętej w Why Nations Fail, a mianowicie autorzy pytają o przyczyny ogromnych różnic w dobrobycie społeczeństw i ich standardu życia ludzi. Warunkiem koniecznym dla podnoszenia dobrostanu ludzi i sprawnego zorganizowania społeczeństwa jest istnienie państwa, ale nie jest to jednocześnie warunek wystarczający. Efektywność i siła władzy publicznej bywa bowiem różna, a rządzący deklarujący podaż określonych dóbr publicznych mogą dostarczać je w ułomny i wybiórczy sposób. Podstawowym czynnikiem w odniesieniu do podnoszenia standardu życia szerokich mas ludności staje się zatem zdolność państwa do oferowania dóbr publicznych umożliwiających osiągnięcie trwałego i włączającego rozwoju, w tym m.in. rządów prawa, stabilnej waluty, good governance. Zdolność tę (state capacity) definiują autorzy jako umiejętność sprawnej i efektywnej realizacji powziętych zamiarów (get things done). Acemoglu i Robinson zadają więc pytanie o pochodzenie sprawczości państwa: co określa i determinuje state capacity? Rozważaniom towarzyszą dwie hipotezy robocze. Pierwsza z nich mówi, że państwa znacznie częściej charakteryzują się ograniczoną sprawnością (stunted states) niż wysoką. Rozwinięte państwa Zachodu są raczej wyjątkiem niż regułą w tej kwestii. Druga teza natomiast mówi, że do budowania dobrego i sprawnego państwa niezbędne jest silne społeczeństwo, które potrafi stawić opór nadmiernemu rozbudowywaniu struktur państwowych i jego atrybutów siły. Biorąc pod uwagę kryteria silnego państwa i silnego społeczeństwa Acemoglu i Robinson wprowadzają cztery typy organizacji społecznej powiązanej z istnieniem państwa: silne społeczeństwo organizujące się bez struktur państwowych, państwo skrępowane (shackled state), państwo papierowe i państwo despotyczne. Historia dostarcza nam kilku przykładów (choć nie jest ich wiele), że silne i dobrze zorganizowane społeczeństwa mogą funkcjonować całkiem sprawnie bez aparatu państwowego i dostarczać swoim członkom podstawowe dobra publiczne. Jak się jednak wydaje, społeczeństwa takie napotykają na trudności związane z przekroczeniem pewnego poziomu rozwoju i rozwiązywania złożonych problemów społecznych. Przeciwnym ekstremum jest sytuacja, gdy silne państwo będzie dominować nad słabym społeczeństwem. W takim despotycznym państwie dobra publiczne najprawdopodobniej będą dostarczane ze względu na interes własny przetrwania władzy, lecz nie w ilości i o jakości takiej, jakie życzyłoby sobie społeczeństwo. Najprawdopodobniej podaż dóbr publicznych będzie więc na tyle wysoka, by nie doprowadzić do rozruchów społecznych, lecz rządzący raczej nie będą mieć motywacji do tego, by podaż ta była większa. Z kolei państwa papierowe będą charakteryzować się zarówno słabym państwem, jak i słabym społeczeństwem. Ani państwo, ani społeczeństwo nie będą na tyle silne i dobrze zorganizowane, by zapewnić taką podaż dóbr publicznych, która sprzyjałaby długotrwałemu rozwojowi społeczeństwa i gospodarki. Jedynie państwa skrępowane wydają się posiadać odpowiednie cechy po temu, by zapewnić wysoki standard życia mieszkańców oraz przejawiać długoterminowy potencjał wzrostu. Siła państwa i siła społeczeństwa powinny się równoważyć po to, aby państwo nie stało się ani zbyt despotyczne, ani zbyt słabe i wykorzystywane przez grupy interesów do własnych celów. Acemoglu wskazuje tutaj na trafność porównania do tzw. efektu czerwonej królowej ze znanej bajki Alicja w krainie czarów¸ który oznacza konieczność nieustannego biegu tylko po to, by wciąż stać w miejscu. W taki właśnie sposób państwo i społeczeństwo powinny szachować swój wzajemny wzrost w siłę. Jednocześnie jednak dzięki tej relacji państwo funkcjonuje efektywnie, dysponuje dużą siłą sprawczą i dostarcza społeczeństwu takich dóbr publicznych, jakich ono oczekuje. Budowanie silnego państwa, które nie będzie zagrażać podmiotowości społeczeństwa, wymaga zatem istnienia silnego społeczeństwa obywatelskiego zdolnego do artykulacji swoich interesów oraz sprzeciwiającego się nadmiernej rozbudowie aparatu państwowego. Dobre i sprawne państwa nie powstają więc w procesie odgórnym (top-down), ale są wynikiem ścierania się sił społecznych i przedstawicieli władzy. Z kolei niski poziom skuteczności i sprawczości państwa lub w ogóle brak jego istnienia może mieć wiele wymiarów. Niektóre państwa (np. Liban lub Kolumbia) trwają głównie dlatego, że opierają się na kruchej równowadze wewnętrznej. Naruszenie rozkładu sił między różnymi grupami społecznymi może spowodować sprzeciw na tyle silny, że zagrozi pokojowi społecznemu, a nawet samemu istnieniu państwa. W takiej sytuacji słabe państwo wydaje się być lepszym rozwiązaniem niż długotrwały i nierozwiązywalny konflikt zbrojny. Ponadto społeczeństwa mogą nie czuć się na tyle silne i upodmiotowione, by pozwalać na rozszerzanie władzy i siły państwa, ponieważ to mogłoby prowadzić do rosnących nierówności politycznych. W interesie takich społeczeństw będzie zatem blokowanie powstawania silnych państw. W rzeczy samej jedynie państwa silne, lecz skrępowane przez silne społeczeństwa mogą dostarczać dobra publiczne zgodne z oczekiwaniami mieszkańców, a tym samym tworzyć i chronić inkluzyjne instytucje polityczno-ekonomiczne. W przeciwnym razie państwa (i społeczeństwa) wciąż będą przegrywać.

Boston Acemoglu

Nad sprawnością małych państw, choć w innym kontekście, zastanawiał się John L. Campbell, profesor socjologii w Darmouth College (Hanover, New Hampshire) i jednocześnie profesor ekonomii politycznej w Copenhagen Business School w Danii. Jego referat zatytułowany Big Trouble for Small States: Institutions, Experts and the Financial Crisis był jednocześnie zapowiedzią mającej się wkrótce ukazać nakładem Princeton University Press książki pt. The Paradox of Vulnerability. Zdaniem referenta problematyka kryzysu 2008-2010 wydaje się być już całkiem dobrze rozpoznana, choć wiele dyskusji na jego temat sprawia wrażenie niekompletnych lub wybiórczych. Przede wszystkim rozdzielanie lub nawet przeciwstawianie sobie trzech wymiarów – idei, interesów i instytucji – w perspektywie zarówno wybuchu kryzysu, jak i walki z nim, wydaje się być mocno chybione. W rzeczywistości wymiary te powinno traktować się łącznie, ponieważ wszystkie mają wpływ na prowadzoną politykę gospodarczą, w tym na politykę antykryzysową. Przyjmując właśnie taką łączną perspektywę Campbell podejmuje analizę tego, w jaki sposób małe kraje europejskie poradziły sobie ze wspomnianym kryzysem. Jest to temat relatywnie słabo rozpoznany w literaturze, bo o ile reakcje dużych krajów na kryzys są dość powszechnie znane, to małe kraje zawsze pozostawały w cieniu tych rozważań. Poza standardowymi różnicami względem dużych krajów, typu rozmiar PKB czy czynniki demograficzne, różni je bowiem jeszcze jedna rzecz – z reguły są one zmuszone do podążania na regułami gry narzuconymi przez innych, większych graczy, ponieważ ich własne możliwości kreowania reguł gry na arenie ponadnarodowej, a czasem także krajowej, są bardzo ograniczone. Przystępując do analizy Campbell przyjmuje następujący model analityczny: stopień odporności krajów na negatywne efekty kryzysu zależy od ich sprawności i „głębokości” instytucjonalnej. Ta ostatnia jest z kolei determinowana poczuciem narodowej tożsamości i jedności, które powstały w procesach historycznych ukształtowane przez stopień zagrożenia co do przetrwania tak państwa, jak i społeczeństwa. Generalnie rzecz biorąc, jeśli zaplecze instytucjonalne jest słabe, upolitycznione, klientelistyczne, niemerytoryczne i nosi znamiona tymczasowości, to przekłada się to na nieskuteczną reakcję wobec wydarzeń zewnętrznych, właśnie takich jak kryzys z 2008 roku. Część empiryczną Campbell poświęca analizie trzech przypadków: Danii, Irlandii i Szwajcarii. Relatywną odporność Danii i Szwajcarii na kryzys przypisuje właśnie sprawnemu i „głębokiemu” zapleczu instytucjonalnemu, którego mimo wszystko zabrakło w Irlandii. Reasumując, dla poziomu wrażliwości krajów na negatywne szoki gospodarcze liczą się i instytucje (procedury określające sposoby reagowania), i idee (solidarność społeczna, akceptacja własnych ograniczeń poznawczych i odnoszących się do projektowania rozwiązań systemowych), i interesy (sposób dostrzegania zagrożeń i przeciwdziałania im). Tytułowy paradoks wrażliwości pozwala na uchwycenie ich wszystkich razem oferując perspektywę poznawczą łączącą elementy pozornie od siebie niezależne.

Boston Campbell

Margaret P. Gilbert, profesor filozofii na Uniwersytecie Kalifornijskim (Irvine, Kalifornia) specjalizująca się w filozofii społecznej i politycznej, etyce i teorii działania ludzkiego, podjęła rozważania na temat fundamentalny z punktu widzenia tematyki konferencji, a mianowicie zastanawiała się nad istnieniem i naturą instytucji w społeczeństwie. Zbyt często bowiem badacze traktują je jako abstrakcyjne systemy zasad lub schematyczne wzorce ludzkiego działania, podczas gdy instytucje istnieją przede wszystkim w myślach i postawach członków społeczeństwa. Można nawet powiedzieć że instytucje żyją wraz ze społeczeństwem, a nawet że je przekraczają, ponieważ funkcjonują również wtedy jeśli nie wszyscy ludzie je podzielają lub je rozumieją (np. niektóre zapisy prawa). Dla analizowania ich istnienia niezbędne jest zatem przyjęcie perspektywy ontologii społecznej i zbiorowej intencjonalności, jakże odmiennych od standardowych założeń ekonomii głównego nurtu o uniwersalnej racjonalności jednostki i indywidualizmu metodologicznego. Istnienie instytucji wiąże się przede wszystkim ze zbiorowo podzielanym zobowiązaniem i oddaniem (joint commitment), które w sposób kolektywny, a nie indywidualny, określa nasze prawa i obowiązki oraz pozwala na uznawanie instytucji za „nasze”.

Boston Irish famine

Ostatni referat zamykający konferencję został wygłoszony przez Henry’ego Hansmanna, profesora prawa w Yale Law School (New Haven, Connecticut) zajmującego się prawnymi i ekonomicznymi aspektami funkcjonowania organizacji, w tym ich wewnętrznych struktur i uregulowań. Wystąpienie zatytułowane Governments and the theory of the firm miało na celu wskazanie na liczne zbieżności między funkcjonowaniem organów rządowych różnego szczebla oraz podmiotów komercyjnych. I choć przykłady przytaczane przez referenta wydają się być wysoce specyficzne ze względu na empiryczne oparcie na rozwiązaniach funkcjonujących w Stanach Zjednoczonych (podobne uregulowania funkcjonują jeszcze w Szwajcarii), to ogólne wnioski mogą okazać się trafne również dla innych krajów. Organy rządowo-administracyjne (przede wszystkim na szczeblu stanowym i samorządowym) są tak naprawdę dostawcami określonych dóbr na danym terytorium, za które wymagają opłaty. Innymi słowy funkcjonują jak prywatne monopole mające wyłączność na podaż danych dóbr na pewnym terenie. Podobieństw jest jednak znacznie więcej – współcześnie samorządy coraz częściej wynajmują profesjonalnych menedżerów do zarządzania procesami gospodarowania; są częścią szerszego łańcucha zarządzania (podlegają wyższym instancjom oraz nadzorują instancje niższe) podobnie do zależności korporacyjnych; a ich rozpowszechniony w świadomości społecznej „monopol na używanie przemocy” tak naprawdę sprowadza się do uruchamiania odpowiedniej ścieżki prawnej tak samo, jak czynią to podmioty prywatne. Tym samym wykorzystanie narzędzi analitycznych przynależących do teorii firmy może nam znacznie lepiej pomóc w zrozumieniu działania organów samorządowych od teorii wykorzystywanych przez nauki polityczne. Specyfiką rozwiązań amerykańskich jest funkcjonowanie obok siebie dwóch typów samorządów: single purpose governments oraz general purpose governments. Te pierwsze są powoływanie głównie w celu rozwiązania konkretnego problemu (np. kwestii zarządzania wodami opadowymi lub edukacji niższego stopnia), a drugie tyczą się zarządzania wieloma sprawami (są to więc np. samorząd miasta lub terytorialny). Rozwiązania te rodzą liczne problemy związane z optymalnością struktury władz oraz zarządzaniem poparciem społecznym (głównie tworzenia homogeniczności preferencji społecznych i stabilnego poparcia), ale przede wszystkim prowadzą do fragmentacji struktur służących do zarządzania danym terytorium, co przywodzi na myśl doświadczenia związane bardziej z gildiami, związkami i stowarzyszeniami niż z samorządami, jakie wytworzyła nowoczesna demokracja. Jest to jednocześnie symptom coraz dalej idącego zarządzania celowego, które zdaje się rozwiązywać problem działań zbiorowych i agregacji preferencji utrudniających funkcjonowanie tradycyjnych samorządów. Taki model zarządzania terytorialnego coraz bardziej zbliża się do rozwiązań kojarzonych bardziej z przedsiębiorstwami prywatnymi niż organami administracyjnymi, ale może wreszcie czas odejść od konwencjonalnego dyskursu samorządowego na rzecz rozwiązań w swojej istocie bardziej demokratycznych i jednocześnie bardziej efektywnych?

Boston Hansmann

Po trzech dniach intensywnych obrad konferencja dobiegła końca. Jednocześnie organizatorzy zaprosili do uczestnictwa w następnych edycjach konferencji, które odbędą się w Utrechcie (14-17 września 2017 roku) i w Hong Kongu (wrzesień 2018 roku). W międzyczasie WINIR organizuje także tematyczne sympozja, z których najbliższe poświęcone dziedzictwu Ludwiga Lachmanna odbędzie się w Johannesburgu w kwietniu 2017 roku. 

Boston view

 

Fot. SCz

sobota, 16 lipiec 2016 19:25

Współpraca i linki

Napisane przez

 

Forum Myśli Instytucjonalnej nie jest jedyną organizacją zajmującą się zagadnieniem instytucji w naukach społecznych. Poniżej zamieszczamy przegląd organizacji i stron powiązanych tematycznie z problematyką instytucji i ładu instytucjonalnego. Zachęcamy do nadsyłania innych wartościowych linków.

 

Partner naukowy: 

FONTES Stowarzyszenie Badań nad Źródłami i Funkcjami Prawa

www.fontes.wsiz.pl 

 

Przydatne linki:

 

Seminarium ISP PAN i WSNSiR UW Nowy instytucjonalizm - teorie i badania

instytucjonalizm.uw.edu.pl

 

Społeczna gospodarka rynkowa/Ordoliberalizm

www.sgr.pte.pl 

 

World Interdisciplinary Network for Institutional Research (WINIR)

www.winir.org

 

European Association for Evolutionary Political Economy

eaepe.org

 

 

poniedziałek, 20 czerwiec 2016 09:17

Forum na konferencji w Gdańsku

Napisane przez

Sprawozdanie z Konferencji Naukowej

„NOWA EKONOMIA INSTYTUCJONALNA A NAUKI O ZARZĄDZANIU”

Gdańsk, 12-13 maja 2016 r.

 

W dniach 12-13 maja 2016 r. w Qubus Hotel Gdańsk odbyła ogólnopolska konferencja naukowa pt. „NOWA EKONOMIA INSTYTUCJONALNA A NAUKI O ZARZĄDZANIU” zorganizowana przez Wyższą Szkołę Bankową w Gdańsku. Jest to szósta konferencja z tego cyklu. Po raz pierwszy jednak odbyła się w Gdańsku. Poprzednie edycje miały miejsce w Wyższej Szkole Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych w Kielcach.


Celem konferencji była wymiana poglądów na temat istoty, źródeł oraz działania i przemian instytucji, a także uwarunkowań instytucjonalnych funkcjonowania podmiotów, regionów oraz gospodarek. W konferencji uczestniczyli naukowcy specjalizujący się w ekonomii instytucjonalnej, naukach o zarządzaniu, historii myśli ekonomicznej, teorii prawa, politologii, polityce gospodarczej czy w socjologii. Tematyka konferencji zainteresowała kilkudziesięciu pracowników nauki z większości ośrodków akademickich naszego kraju, którzy zgłosili 32 referaty. Organizatorzy podzielili je na 6 sesji tematycznych podejmujących szereg kwestii związanych z instytucjami i rozwojem ekonomii instytucjonalnej. Były to kolejno:

  • Aspekty teoretyczne i metodologiczne NEI (prowadzący prof. Stanisław Rudolf)
  • Instytucjonalne aspekty zarządzania (prowadzący dr hab. Paweł Chmielnicki)
  • Efektywnościowe aspekty instytucji (prowadząca dr hab. Bożena Borkowska)
  • Regulacyjny charakter instytucji (prowadząca prof. Anna Ząbkowicz)
  • Kamienie węgielne instytucjonalizmu (prowadząca prof. Janina Godłów-Legiędź)
  • Uwarunkowania rozwoju instytucji (prowadzący prof. Andrzej Szplit)

Konferencję otworzył Rektor WSB w Gdańsku prof. nadzw. dr hab. Jan Wiśniewski. Uczestników przywitał również Dziekan Wydziału Finansów i Zarządzania WSB w Gdańsku prof. nadzw. dr hab. Marcin Kalinowski. Następnie zabrał głos Przewodniczący Rady Programowej prof. dr hab. Stanisław Rudolf, który zauważył, że większość uczestników tej naukowej konferencji to pracownicy samodzielni, co świadczy o randze konferencji. Zachęcał do ożywionej dyskusji, gdyż jak stwierdził, jest to najważniejsza część konferencji. Gości przywitała również prof. dr hab. Anna Ząbkowicz, prezes Forum Myśli Instytucjonalnej.

Pierwszy dzień konferencji rozpoczął się od sesji dotyczącej kwestii teoretycznych i metodologicznych. Otworzyło ją ciepło przyjęte wystąpienie gościa specjalnego konferencji prof. Wacława Stankiewicza - nestora polskich instytucjonalistów, który podzielił się z uczestnikami konferencji swoimi rozterkami metodologicznymi związanymi z badaniem instytucji (czy to rozkaz czy zarządzanie?). Pani prof. Janina Godłów-Legiędź zadała istotne pytanie o przyczyny kryzysu rządów prawa w Polsce. Prezentując różne interpretacje zasady rządów prawa odwołała się do liberalnej tezy, że to nie pochodzenie, ale ograniczenie władzy chroni przed jej arbitralnością. Wśród przyczyn kryzysu rządów prawa w Polsce wskazała m. in. spory ideologiczne toczone od początku polskiej transformacji w związku z Planem Balcerowicza i okrągłym stołem, kryzys gospodarki rynkowej, a przede wszystkim styl debaty publicznej. Szeroką analizę programu badawczego instytucjonalizmu wyłożyła prof. Bożena Borkowska. Mówiła, że idee uruchamiają „gry instytucjonalne”. Instytucje są bowiem rezultatem gier zorganizowanych, racjonalnych działań grup interesu zabiegających o trwanie lub zmianę instytucji. Dr hab. Marian Turek i dr hab. Wojciech Misiński w swoich referatach odnieśli się do instytucjonalnej koncepcji przedsiębiorstwa, analizowali w nich podejście Ronalda Coase’go oraz jego zastosowanie do badania regulacji i zarządzania firmą.

Kolejna sesja dotyczyła zarządzania z perspektywy instytucjonalnej. Prof. Stanisław Rudolf przedstawił znaczenie Nowej Ekonomii Instytucjonalnej (NEI) w rozwoju nauk o zarządzaniu. Oddziaływanie to uzewnętrzniło się w badaniu wpływu otoczenia instytucjonalnego na struktury organizacyjne, zwłaszcza na przedsiębiorstwa. Profesor skonstatował swoją wypowiedź, że NEI wywołała zasadnicze zmiany w naukach o zarządzaniu, jednak oczekiwałby znacznie większego wpływu. Kolejni referenci przedstawili swoje rozważania dotyczące wpływu ekonomii instytucjonalnej na zarządzanie humanistyczne (prof. Jan Solarz), zarządzanie bezpieczeństwem ekonomicznym (prof. Zenon Stachowiak) oraz dobór koncepcji zarządzania (dr hab. Marian Mroziewski). Zainteresowanie wzbudziła analiza prof. Aleksandra Noworól dotycząca m.in. rozbieżności matryc instytucjonalnych w Polsce i Unii Europejskiej. Dyskusja po wystąpieniach tej sesji była na tyle ożywiona, że prof. S. Rudolf musiał przenieść ją kuluarów.

Następna część konferencji dotyczyła efektywnościowych aspektów instytucji. Tę sesję rozpoczęło wystąpienie prof. Wacława Jarmołowicza (współautor dr S. Kuźmar), który przedstawił wyniki badania przedsiębiorczości jako instytucjonalnego uwarunkowania rozwoju w ujęciu regionalnym. Zwrócił w nim uwagę na podstawowe determinanty i mechanizmy, które poprzez przedsiębiorczość wpływa na poziom rozwoju regionalnego w Polsce. Następnie dr hab. Ewa Gruszewska przedstawiła instytucje nieformalne instytucje kształtujące przedsiębiorczość oraz przy pomocy dostępnych miar zilustrowała je na przykładzie Polski. Prof. Andrzej Szplit wykonał ukłon w kierunku poprzednich konferencji z tego cyklu i przybliżył słuchaczom osiągnięcia Kieleckiej Szkoły Instytucjonalnej w zarządzaniu. Dr Adam Klimek (współautor prof. Bogdan Nogalski) przedstawił analizę wpływu zmian instytucjonalnych w zakresie administracji gruntami na dynamikę gospodarki. Wskazał na szereg barier, które stoją na drodze przyspieszenia inwestycji i wzrostu gospodarczego. Dr Marek Matuszczak przybliżył instytucję upadłości i jej znaczenie w gospodarce rynkowej. Ostatnie wystąpienie w tej sesji należało do dr Tomasza Legiędź, który kompleksowo przedstawiał meandry instytucjonalnych uwarunkowań budowy państwa prorozwojowego na przykładzie Tajwanu.

Wieczorna sesja dotyczyła regulacyjnego charakteru instytucji. Rozpoczęła ją dr hab. Agata Adamska, która na przykładzie Volkswagen AG charakteryzowała znaczenie ryzyka rozszczepionego, czyli sytuacji, kiedy następuje rozerwanie związku między podejmowaniem decyzji a ponoszeniem odpowiedzialności. Analiza była prowadzona z punktu wiedzenia ładu korporacyjnego. Następnie dr hab. Michał Pietrzak przedstawił wyniki swoich badań nad kwestią zaangażowania pracowników w kontekście teorii kontraktów oraz praw własności. Wykorzystał przy tym macierz wyników, która została opracowana przy założeniu różnych zachowań (kooperacja, oportunizm). Dr hab. Sylwia Morawska na podstawie przeprowadzonych badań ilościowych i jakościowych (współautor dr Przemysław Banasik) wyłożyła słuchaczom skomplikowaną sieć zależności w ramach struktury organizacyjnej sądów na przykładzie relacji między prezesem a dyrektorem sądu rejonowego. Był to przykład nie do końca przemyślanego, co do konsekwencji, układu zależności opartych o formalne instytucje (przenikanie się kompetencji). Sesje środowe zakończyło wystąpienie dr Janusza Rymaniaka, który przybliżył obecnym uwarunkowania instytucjonalne funkcjonowania polskich portów morskich (jako klastrów). Zwrócił uwagę na niski stopień wykorzystania ich potencjału, co wynika z szeregu barier, w tym szczególne instytucjonalnych.

Drugi dzień konferencji rozpoczął się od prezentacji „manifestu” Forum Myśli Instytucjonalnej. Sesja pt. „Kamienie węgielne instytucjonalizmu” wywołała największą burzę głosów w dyskusji, które nie ustały już do końca konferencji. Idea stworzenia stowarzyszenia ekonomistów i innych przedstawicieli nauk społecznych zajmujących się myślą instytucjonalną powstała w ubiegłym roku. Jej ukoronowaniem stał się zjazd założycielski Forum, który odbył się w grudniu 2015 r. w Krakowie. Stowarzyszenie łączy naukowców, którzy podejmują badania nad strukturami instytucjonalnymi, odkrywają „białe plamy” ekonomii instytucjonalnej i poszukują objaśnień mechanizmu funkcjonowania gospodarki przez pryzmat otoczenia instytucjonalnego. Forum Myśli Instytucjonalnej jest ciągle na etapie formowania się, a zatem jest otwarte na specjalistów z różnych dziedzin nauk, którzy w badaniach odwołują się do aspektów instytucjonalnych czy też bliskie są im instytucje. Intensywna współpraca instytucjonalistów z pewnością umożliwi rozwiązanie wielu problemów, jakie pojawiają się na drodze badaczy gospodarki z perspektywy instytucjonalnej, a także przyczyni się do większej popularyzacji tego podejścia badawczego.

Integracja zwolenników ekonomii instytucjonalnej jako konsekwencja krakowskiego spotkania miała swój wyraz w spójnej koncepcji „kamieni węgielnych” przedstawionej na konferencji. Kolejne „kamienie” przedstawione w ramach następujących tematów podejmowanych przez instytucjonalistów:

  • Geneza Instytucji, którą przedstawił dr Sławomir Czech w referacie „O naturze instytucji i ich pochodzeniu”;
  • Treść Instytucji zaprezentowana przez dr hab. Pawła Chmielnickiego w referacie „Instytucje jako zbiór rozwiązań, których treść wymaga badania”, z uzupełnieniem dokonanym przez dr hab. Sylwię Morawską „Minister sprawiedliwości - prezes - dyrektor sądu – współpraca na równych prawach – w kierunku sieciowego zarządzania”(współautor dr Przemysław Banasik);
  • Ewolucja Instytucji – przedstawiona przez prof. Macieja Miszewskiego w referacie „Ewolucja instytucji – zmiany zachodzące w obrębie porządku i ładu społeczno-gospodarczego (ujęcie teoretyczne)
  • Instytucje: Skutki Motywacyjne – zaprezentowane przez prof. Annę Ząbkowicz w referacie „Instytucje w działaniu: skutki motywacyjne” (współautor dr hab. Ewa Gruszewska)

Sesję rozpoczął dr Sławomir Czech, który zwrócił uwagę, że podejmując pracę nad genezą instytucji napotkał szereg trudności. Wynikały one z definicyjnej niejednoznaczności kategorii instytucji oraz z problemu nieskończonej regresji instytucji. Instytucje zawsze bowiem mają przeszłość. Są umocowane swoim pochodzeniem: matrycą instytucjonalną, dziedzictwem kulturowym (niezależnie czy uświadamianym czy nie), czy też bezpośrednim dziedzictwem polityczno-historycznym, grą interesów ekonomiczno-politycznych oraz ustaleniami między jednostkami. 


Prof. Maciej Miszewski charakteryzował ewolucję instytucji jako zmiany zachodzące w obrębie porządku i ładu instytucjonalnego. Prelegent radzi, by odróżniać ład, czyli pewną idealną wizję porządku podzielaną przez większość społeczeństwa, od porządku, który oznacza istniejący zespół instytucji formalnych i nieformalnych o różnej i nie zawsze pełnej spójności, ewoluujący z czasem. Profesor zwrócił uwagę na „nostalgię instytucjonalną” – przywiązanie do istniejących wcześniej rozwiązań instytucjonalnych, niezależne od tego, czy przystają do realiów.


Kolejny „kamień węgielny” przybliżył dr hab. Paweł Chmielnicki (współautor dr hab. Jerzy Paśnik). Według referenta poznanie instytucji a badanie efektywności instytucji to dwa różniące się procesy poznawcze. Treścią instytucji jest komunikat płynący z pojedynczych rozwiązań. Należy jednak rozpatrywać je jako komplety normatywne, czyli złożone opisy dostępnych rozwiązań. Działanie takich kompletów przeanalizowano na przykładach założenia szkoły wyższej i nabycia lokalu od dewelopera. Wypowiedź dr hab. P. Chmielnickiego uzupełniła dr hab. Sylwia Morawska, która przedstawiła wyniki badań empirycznych nad efektywnością instytucji upadłości.

Ostatni „kamień” dotyczący efektów motywacyjnych instytucji omówiła prof. Anna Ząbkowicz (współautor dr hab. Ewa Gruszewska). Pani profesor zadała pytanie o warunki, jakie uprawdopodobniają zachowania w zadanych przez prawodawców i polityków gospodarczych formalnych instytucjonalnych ramach. Z jednej strony, jest to zaufanie do państwa i innych członków społeczeństwa (zaufanie jest "katalizatorem" pożądanych zachowań). Wynika ono z oceny wiarygodności instytucji formalnych oraz rozpowszechnionych wyobrażeń o wartościach podzielanych przez współobywateli. Z drugiej strony, niezbędne jest tworzenie platform mediacji, od nich poczucie wpływu na pożądane zmiany w państwie.

W sesji Kamienie Węgielne Instytucjonalizmu wygłoszony został jeszcze koreferat prof. Marka Ratajczaka pt. „Ekonomia instytucjonalna – doświadczenia przeszłości ku pożytkowi (i przestrodze) dla przyszłości”. Profesor zwrócił uwagę, że ekonomia instytucjonalna nie potrafiła do tej pory zbudować spójnego programu badawczego, w tym trwałych podstaw metodologicznych. Musi „dojrzeć” metodologicznie, aby uniknąć zarzutu o bycie melanżem „wyimków” z innych nauk społecznych czy humanistycznych. Referent zalecił, by nie popadać w imperializm instytucjonalny, gdyż brak jest dowodów, że ekonomia instytucjonalna ma większe niż ekonomia głównego nurtu zdolności predykcyjne. Elementy podejścia instytucjonalnego są coraz bardziej obecne w różnych odłamach ekonomii dynamicznie rozwijających się w ostatnich latach. Jeśli więc w ekonomii dojdzie do swoistej rewolucji naukowej, to niewątpliwie będzie w tym miała istotny udział ekonomia instytucjonalna. Wystąpienie koreferenta wywołało ożywioną dyskusję dotyczącą istoty instytucjonalizmu i badań prowadzonych w jego ramach.           

Referaty ostatniej sesji konferencji koncentrowały się wokół kwestii uwarunkowań rozwoju instytucji. Pierwszym wystąpieniem był referat dr Sławomira Antkiewicza dotyczący kontrowersji z rozliczaniem opcji walutowych przez polskie firmy w obliczu silnej i niekorzystnej zmiany kursów. Kolejnym był referat dr Katarzyny Skorupińskiej (współautor prof. Stanisław Rudolf). W jego ramach omówione zostało znaczenie rad pracowniczych w polskim systemie stosunków pracy. Zwrócono uwagę na zmniejszającą się w efekcie zmian w przepisach, a obecnie już marginalną rolę tej instytucji w praktyce funkcjonowania przedsiębiorstw. Dr Marek Matuszak (współautor dr Andrzej Tokarski) przybliżył obraz upadłości przedsiębiorstw w województwie kujawsko-pomorskim. Ostatnim wystąpieniem sesji był referat dr Lecha Kruklińskiego, który przedstawił intrygujące wnioski z badań nad kulturowymi uwarunkowaniami rozwoju bankowości w Polsce. Według prelegenta występuje zróżnicowanie zachowań i wybieranych środków oddziaływania banków z kapitałem polskim i obcym. Banki, których kapitał pochodzi z krajów o podobnej kulturze, mają większą szansę utrzymać się, szczególnie w trudnych warunkach kryzysu.

Po ostatniej sesji odbyła się dyskusja o kierunkach rozwoju ekonomii instytucjonalnej oraz pojawiły się propozycje uczestnictwa w tym procesie. Zamykając konferencję prof. Stanisław Rudolf poprosił uczestników o szerokie propagowanie ekonomii instytucjonalnej, również wśród studentów. Zwrócił uwagę przy tym na precyzyjne używanie pojęć, aby nie należeć do instytucjonalistów deklaratywnych, hasłowych czy też selektywnych (podział prof. M. Ratajczaka).

Odpowiednia formuła konferencji oraz wąski krąg uczestników specjalizujących się w podejmowanej tu tematyce wywołały szerokie i niejednokrotnie burzliwe dyskusje w czasie obrad, jak też w przerwach. Przygotowany przez organizatorów zbiór abstraktów umożliwił skupienie się na najważniejszych wątkach referatów. Konferencja pokazała, że ekonomiści instytucjonalni są w stanie zmierzyć się z wieloma problemami gospodarczymi i rozwiązywać je stosując adekwatny zestaw narzędzi instytucjonalnych. Postulowano na zakończenie, by zamiast walczyć o wyraźne podziały, o wyraźne odróżnienie jednych nurtów instytucjonalnych od innych, należy intensywnie dyskutować o problemach i tworzyć platformy porozumienia. Padło też kilka atrakcyjnych propozycji, które mogą przyczynić się do dalszego zacieśnienia współpracy wśród instytucjonalistów oraz rozwoju polskiej szkoły myśli instytucjonalnej. Chodzi przecież wypracowanie pewnych wartości, z którymi wszyscy instytucjonaliści (z różnych dyscyplin) będą się identyfikować. Otwiera to na oścież drzwi na kolejne dyskusje w tym i szerszym gronie sympatyków myśli instytucjonalnej i z pewnością na kolejne konferencje z tego cyklu.