poniedziałek, 04 lipiec 2016 21:20

Ferguson Niall (2012): The Great Degeneration. How Institutions Decay and Economies Die. Penguin Books, New York, ss. 176.

 Sławomir Czech

fergusonOpisywana książka, przyjmująca formę długiego eseju, jest krytycznym spojrzeniem historyka na kondycję współczesnego Zachodu, a ściślej świata anglosaskiego. Punktem wyjścia dla zaprezentowanych w pracy rozważań jest twierdzenie, że osiągnięciu przez Zachód bezkonkurencyjnie wysokiego poziomu rozwoju towarzyszą zjawiska sklerotyczne i stagnacyjne. Przejawiają się one przede wszystkim zahamowaniem wzrostu gospodarczego, społecznym regresem oraz eksploatacją systemu przez elity działające wyłączne we własnym, partykularnym interesie. Ferguson stawia tezę, że problem leży w prawie i instytucjach Zachodu, które przyczyniły się do tytułowej Wielkiej Degeneracji. Próbując odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób społeczeństwa z dobrymi instytucjami, które dały im bogactwo i potęgę, wpędziły się w instytucjonalny kryzys stawiający pod znakiem zapytania ich wewnętrzną siłę i przyszłość, Ferguson otwiera cztery „czarne skrzynki”, w których ów upadek jest wyraźnie widoczny. A są to instytucje demokracji, kapitalizmu, rządów prawa i społeczeństwa obywatelskiego. Problem z pierwszą z nich polega na tym, że społeczeństwa Zachodu zarzuciły międzypokoleniowy kontrakt społeczny decydując się na życie na koszt przyszłych generacji. Współczesny kapitalizm natomiast jest przeregulowany, podczas gdy należałoby skutecznej egzekwować odpowiedzialność za błędy tych, którzy działają na szkodę społeczeństwa (vide bankierzy i finansiści, którzy przyczynili się do kryzysu). Ponadto rządy prawa coraz bardziej przekształcają się w rządy prawników, a społeczeństwo obywatelskie ustępuje pod naporem paternalistycznego państwa tłumiącego aktywność społeczną i obywatelską odpowiedzialność za sprawy publiczne. Podsumowując, żyjemy obecnie w czasach kryzysu tych instytucji, które stanowiły o tryumfie cywilizacji Zachodu. Bez ich odrodzenia utrzymanie się na pozycji lidera może być trudne. Książka jest ciekawą lekturą napisaną w formie eseju, który charakteryzuje się lekkim, potoczystym stylem. Jest jednak skierowana przede wszystkim do amerykańskiego i brytyjskiego czytelnika ze względu na podnoszony kontekst kulturowy oraz nawiązywanie do tamtejszych doświadczeń historycznych. Niektóre twierdzenia autora (np. związane z kryzysem czy szkolnictwem) są dyskusyjne, choć nie sposób odmówić mu błyskotliwości argumentacji. Wyczuwa się także bliskość myśli autora z austriacką szkołą ekonomiczną poprzez przekonanie o wyższości ładu spontanicznego nad stanowionym. Odniesienia tego rodzaju nie utrudniają jednak lektury, a raczej zachęcają czytelnika do dyskusji z autorem i przemyślenia własnych doświadczeń.